Awans do Ekstraklasy, euforia, wspólne świętowanie z kibicami. To już jednak historia. W sobotę Śląsk Wrocław rozegra pierwszy od ponad roku mecz na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce.
Rywal? Górnik Zabrze, w dodatku na wyjeździe. Bardzo wymagający, w dodatku będący w środku walki z Fenerbahce w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.
– Jesteśmy nowi w Ekstraklasie, musimy mieć tego świadomość. Z drugiej strony Górnik zagrał już dwa oficjalne mecze w tym sezonie. Teraz zagrają na własnym boisku i oczywiście będą faworytem, z pewnością liczą na trzy punkty. Ale my też mamy swoje ambicje. Nie powiem jak podejdziemy do tego meczu, ale wiem, że musimy zagrać na swoim najwyższym poziomie, bo Górnik to bardzo mocny zespół – powiedział trener Ante Simundza na konferencji prasowej.
ZOBACZ WIDEO: Lewandowski nie zachwycił. „Spodziewałam się dużo więcej”
Simundza dość otwarcie wskazał cel zespołu na sezon 2026/27. Tu nie ma mowy o grze o coś więcej niż pozostanie w Ekstraklasie, co samo w sobie nie będzie proste, biorąc pod uwagę to, jak mocna i wyrównana stała się liga w ostatnim czasie.
– Pierwszym celem jest utrzymanie w Ekstraklasie. Jako trener awansowałem z I ligi do Ekstraklasy, ale zbyt duża ambicja może spowodować zbyt dużą i niepotrzebną presję. Musimy patrzeć wysoko, ale jednocześnie twardo stąpać po ziemi. To bardzo ważne. Musimy być świadomi gdzie byliśmy w poprzednim sezonie i jak było ciężko – stwierdził Simundza.
Śląsk dokonał latem siedmiu transferów przychodzących. I – przynajmniej na dziś – kolejne nie są planowane.
– Jestem bardzo zadowolony. Nie będzie więcej transferów. Jeśli ktoś by nagle odszedł, to będziemy reagować, ale na ten moment nie mamy planów, by przeprowadzić więcej ruchów – przyznał trener WKS-u.
Początek meczu Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław w sobotę o godz. 17.30.
Nasza relacja:
25.07.2026 17:30
PKO Ekstraklasa
Górnik Zabrze
Śląsk Wrocław