Przy Bułgarskiej coraz wyżej stoją akcje Yannicka Agnero. Iworyjczyk, który trafił do „Kolejorza” w ubiegłym roku ze szwedzkiego Halmstads BK, ma sobą dość przeciętną kampanię. W poprzedniej edycji wystąpił w 40 spotkaniach wszystkich rozgrywek, zdobywając 5 goli i dokładając do nich 2 asysty.

23-latek jest jednak na fali wznoszącej, co dostrzega zarówno trener Niels Frederiksen, jak i kibice ze stolicy Wielkopolski.

– Mam nadzieję, że to będzie przełomowy sezon dla Yannicka. Wszyscy by tego chcieli, bo przy tylu meczach, które musimy rozegrać, potrzebujemy dwóch napastników na wysokim poziomie – przyznał duński szkoleniowiec.

– Uważam, że Agnero zrobił całkiem spory postęp i musi to kontynuować. Widać zarówno na treningach, jak i w meczach, że potrafi kreować sytuacje i zdobywać bramki – dodał Frederiksen.

Agnero to dziś jedyna alternatywa dla Ishaka. Bryan Fiabema trenuje poza pierwszym zespołem i najpewniej odejdzie z Lecha, zaś Kamil Jakóbczyk leczy kontuzję. Innych środkowych napastników w kadrze mistrza Polski nie ma.

ZOBACZ WIDEO: Mocna opinia o Lewandowskim. „Był ciałem obcym”