Sobota jest dniem przejściowym w pogodzie. Po ostatnich deszczowych dniach w końcu się wypogodziło, a temperatura wzrosła, ale jeszcze nigdzie nie mamy upałów. Wczesnym popołudniem, poza Wybrzeżem i Podhalem, słupki rtęci wszędzie przekraczały już 20 st. C, a na Dolnym Śląsku lokalnie zbliżyły się do 27 st. C.Tymczasem w niedzielę upał rozleje się po większości zachodniej, południowej i środkowej Polski. Ostrzeżenia pierwszego stopnia zostały wydane przez IMGW dla woj.:
IMGW-PIB METEO POLSKA
Alertami przed upałem została objęta zachodnia, południowa i środkowa Polska
Alerty będą obowiązywać w niedzielę od godz. 12 do 19, a prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska zostało oszacowane na 85 proc. Synoptycy zapowiadają wzrost temperatury maksymalnej do ok. 30 st. C, a na południowym zachodzie miejscami nawet do 32 st. C.
Od poniedziałku czeka nas kolejne ochłodzenie, ale wygląda na to, że tym razem będzie ono krótkotrwałe. Co więcej, jest już bardzo duże prawdopodobieństwo, że w drugiej połowie przyszłego tygodnia nadejdzie fala upałów, która potrwa zdecydowanie dłużej, bo co najmniej 3-4 dni, a możliwe, że nawet tydzień. W czasie jej trwania niemal w całej Polsce odnotujemy ponad 30 st. C, a miejscami nawet 34-37 st. C. Aktualne prognozy wskazują, że najgoręcej zrobi się na zachodzie, południu i w centrum, a nieco niższe wartości utrzymają się na północy.
IMGW-PIB METEO POLSKA
Większa fala upałów może zagrozić Polsce na przełomie lipca i sierpnia