Na półkach sklepowych pojawiły się napoje w teoretycznie „kaucyjnych” opakowaniach, ale bez doliczanej kaucji. Okazuje się, że część producentów nie przystępuje do systemu, płacąc opłatę, która w 2027 r. ma mocno wzrosnąć.

  • Napoje w opakowaniach teoretycznie objętych kaucją mogą być sprzedawane bez kaucji, gdy producent nie przystąpi do systemu kaucyjnego.
  • Ekspertka z Kaucja.pl wyjaśnia, że kluczowy jest cel 77 proc. zbiórki selektywnej, a brak realizacji oznacza opłatę produktową od brakującej masy.
  • Wyliczenia pokazują, że w 2026 r. koszty „poza systemem” mogą być jeszcze relatywnie niskie, ale w 2027 r. opłaty rosną i strategia przestaje się opłacać.

System kaucyjny co chwilę prowokuje medialne burze i trudno się dziwić, bo to ciągle nowość, a do tego jest to rozwiązanie, które dotyczy niemal wszystkich. Media społecznościowe pełne są więc sensacyjnych informacji na temat kaucji. Co wydarzyło się nowego? Okazuje się, że w niektórych sklepach można kupić napoje w opakowaniach o pojemności, która teoretycznie podlega kaucji, za które jednak kaucja pobierana nie jest.

Znany dziennikarz radiowy Roman Czejarek pisze na swoim profilu „Niech mnie ktoś uszczypnie!” i pyta, czy kiedy inni muszą być w systemie kaucyjnym, można jednocześnie produkować dalej wodę w butelkach omijających system, legalnie sprzedawać taki produkt i reklamować (!) ten fakt omijania systemu na plakatach?

Czy to zatem oszustwo i próba obejścia systemu? Okazuje się, że to działanie legalne. Niektórzy producenci zdecydowali się nie przystępować do systemu kaucyjnego. Mogą to zrobić, ale wiąże się to z dodatkowymi opłatami.

Czy więc na tym korzystają? Prawdopodobnie liczą na to, że klient wybierz ich produkt jako ten „tańszy”, bo nie obciążony kaucją (która co prawda jest do odebrania, ale jednak niższa cena zawsze przyciąga uwagę, być może liczą na zainteresowanie klientów, którym nie chce się „bawić” w zwrot butelek). Ten zysk trudno ocenić, ale nawet jeśli ma on miejsce –  to jest niewielki i tylko chwilowy. Za kilka miesięcy  opłaty pójdą bowiem w górę.


Lawina skarg na system kaucyjny. Klienci nagle nie dostają zwrotów

Można więc spytać dlaczego opłaty są początkowo na tyle niewysokie, że prowokują do tego typu działań? Ministerstwo Klimatu tłumaczyło od początku wdrażania systemu, że chciało dać czas – szczególnie mniejszym producentom – na stopniowe dostosowanie się do nowego rozwiązania.


Napoje bez kaucji w sklepach: skąd to się bierze?

Szczegółowo na czym polega taka – szokująca wielu klientów – sytuacja w systemie kaucyjnym, tłumaczy nam Anna Kamińska, dyrektor ds. relacji z wprowadzającymi w Kaucja.pl – Krajowym Systemie Kaucyjnym.

Wprowadzający, czyli producent, importer czy właściciel marki własnej, może, ale nie musi przystąpić do systemu kaucyjnego. Dlaczego przystępuje? Ponieważ tylko wtedy ma szansę zrealizować cel środowiskowy – osiągnięcie poziomu zbiórki selektywnej, który obecnie wynosi 77 proc., co oznacza, że należy wykazać zebranie 77 proc. masy opakowań wprowadzonych do obrotu

– wyjaśnia ekspertka.


Koniec kolejek do butelkomatów. System kaucyjny przyjmie worek po worku

Jak dodaje, za niezrealizowanie poziomu zbiórki selektywnej należy zapłacić opłatę produktową od masy brakującej do 77 proc. masy opakowań wprowadzonych.


77 proc. zbiórki selektywnej i opłata produktowa: jak to działa?

Nasza rozmówczyni wylicza, że jeżeli producent wprowadza rocznie np. 100 tys. butelek PET, z których każda waży 25 g, to wprowadza 2500 kg tworzywa PET do obrotu. W myśl ustawy opakowaniowej powinien wykazać, że zostało zebrane 77 proc. wprowadzonej masy, czyli 1925 kg PET.

W przypadku nieprzystąpienia do systemu kaucyjnego opłata produktowa będzie naliczona od 1925 kg, ponieważ do masy opakowań zebranych zalicza się tylko opakowania zebrane w systemie kaucyjnym, a taki producent opakowań kaucyjnych nie posiada.

Czyli w 2026 r. zapłaci 5775 zł opłaty produktowej, czyli ok. 6 gr za każdą wprowadzoną butelkę (z założonych do wyliczenia 100 tys.) To 1 zł za kg pomnożone razy trzy w przypadku nieprzystąpienia do systemu kaucyjnego.


Przekręty w systemie kaucyjnym. Znaleźli sposób, jak oszukać butelkomaty

Dodajmy jednak, że w 2027 r. opłata wyniesie już 5 zł za kg (razy 3 poza systemem), czyli za tę samą ilość opłata produktowa wyniesie 28 875 zł, czyli już 29 gr za każdą butelkę wprowadzoną.

Jeżeli wprowadzający przystąpi do systemu kaucyjnego, ale do celu trochę zabraknie, to opłata produktowa jest niższa (1 zł/kg) i dzielona po połowie z operatorem kaucyjnym

– mówi Anna Kamińska.


Kaucja a opłata producencka: dlaczego to nie to samo?

Jak tłumaczy, producenci często mylnie porównują jednostkową opłatę producencką z kaucją. A są to dwie różne rzeczy.

 Kaucja jest neutralna. Producent kaucję odprowadza do operatora, ale otrzymuje od klienta w momencie sprzedaży. Opłata producencka to jest pokrycie kosztów funkcjonowania systemu kaucyjnego, a obowiązek ten zgodnie z ustawą spoczywa na wprowadzających

– wyjaśnia Anna Kamińska, dyrektor w Kaucja.pl.

Jak dodaje, w budzących medialne kontrowersje przypadkach wprowadzający przeliczyli koszty związane z przystąpieniem lub nie, do systemu kaucyjnego i niektórzy zdecydowali się do niego nie przystępować w 2026 r., wybrali opłatę producencką, stwarzając wrażenie posiadania tańszego produktu niż konkurencja.

W 2027 r. sytuacja będzie zgoła inna, bo opłata producencka będzie dużo wyższa.

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa regulamin.