Mówiąc, że samochód ma duży przebieg, większość z nas myśli o autach, które dobijają do 300 tys. km. Taka panuje opinia wśród kierowców, mimo że w zasadzie większość samochodów prawidłowo serwisowanych bez problemu osiągnie taki przebieg. W rzeczywistości wielu z nas w przeszłości jeździło samochodami, których przebiegi były znacznie większe niż to, co pokazywały zegary. Wskazania liczników były tylko po to, abyśmy psychicznie lepiej się czuli.
Proceder z cofaniem liczników jest już dzisiaj jednak mocno ograniczony, a to oznacza, że w ogłoszeniach częściej widujemy auta z ogromnymi przebiegami i są to zazwyczaj auta, które od lat przemierzają polskie drogi. Postanowiłem zajrzeć do ogłoszeń sprzedaży, żeby znaleźć samochody z najwyższym przebiegiem. To swego rodzaju test i dowód na to, że nowe auta też potrafią. Jakie auta przechodzą test trwałości po latach?
Kręcenie liczników dalej się odbywa. Jak sprawdzić, czy auto ma prawdziwy przebieg?
Jakie auta mają najwyższe przebiegi w ogłoszeniach?
Nie ma szans, żeby w takich zestawieniach nie pojawił się Mercedes. Sortując ogłoszenia od najwyższego przebiegu na portalach aukcyjnych, auta z gwiazdą na masce dominują. Najwięcej jest E-klas typoszeregu W211 i W212. Niektóre po remontach silników, jednak ja szukałem pojazdów, gdzie w ogłoszeniach nie było wspominane o remoncie, lub wprost napisane, że silnik remontu nie miał. W efekcie udało mi się odnaleźć model W212 z roku 2011, który ma przejechane ponad 888 tys. km. Jest to E250 CDI, czyli auto wyposażone w legendarny silnik 2.1, znany ze swojej wytrzymałości. W opisie sprzedający dokładnie opisuje, co w samochodzie było robione i ewidentnie nie sprzedaje go na części, w dodatku auto jest cały czas serwisowane. Ostatnie prace, to wymiana rozrządu i tylnej belki, a olej wymieniany jest co 10 000-12 500 tys. km. Samochód oczywiście jest w pełni sprawny i nie wygląda na swój przebieg. Nawet fotel, choć pomarszczony, to nie jest rozpruty.
Co robi duże przebiegi oprócz Mercedesa?
O ile Mercedesa można było się spodziewać w tym zestawieniu, tak Ford może być lekkim zaskoczeniem. Znów mamy do czynienia z autem napędzanym silnikiem diesla — Focus 1.6 TDCi z przebiegiem na zegarach wynoszącym ok. 822 tys. km. Sprzedający nie wspomina o tym, że silnik był wymieniany, zatem można wierzyć, że motor ten napędza Focusa od wyjechania z fabryki.
W ogłoszeniu jest jasno napisane, że auto potrzebuje opieki — wysprzęglik, przegub i tuleja wahacza są do wymiany. Poza tym auto ma wgnieciony błotnik, który warto zrobić. Jest jednak sprawny i na pierwszy rzut oka wolny od korozji.
Jest też ogłoszenie Focusa drugiej generacji z przebiegiem 718 tys. km. Nie ma jednak zdjęć z zewnątrz, zatem trudno jest ocenić stan. Przebieg jest jednak imponujący.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Czy nowe samochody potrafią zrobić duże przebiegi?
Jeśli z kolei myślicie, że nowe samochody to już nie to samo, co kiedyś i nie są w stanie przejechać dużych przebiegów, to teorię tę z powodzeniem obala Octavia 3. generacji z silnikiem 2.0 TDI i skrzynią DSG. Auto wyprodukowane w 2016 r. ma na liczniku 835 tys. km. W środku auto wygląda jak niektóre wystawione z przebiegiem ok. 200 tys. km. Nie ma rozprutych foteli i wszystko wygląda jak w używanym samochodzie.
Skoda ewidentnie jeździła we flocie i z zewnątrz to widać. Tu odprysk, tam wgniotka, na zderzaku odchodzi lakier, a na tylnej klapie jest zardzewiały fragment. Sprzedający zapewnia, że auto jest gotowe do pokonywania kolejnych kilometrów.
Z grupy VAG w ogłoszeniach pojawił się jeszcze Passat B8 z 2015 r., również 2.0 TDI, ale o mocy 240 KM i z napędem na cztery koła. Przebieg to ok. 666 tys. km. Ta generacja produkowana była do 2023 r. Czyli nowsze auta też mogą.
Czy Ople są wytrzymałe?
O Oplu można wiele powiedzieć, dużo osób się śmieje z tej marki, ale prawda jest taka, że to także solidne samochody. Przykładem jest Zafira 2. generacji, która jest wystawiona na sprzedaż z przebiegiem 766 tys. km. Silnik to 1.9 CDTI i sprzedający nie wspomina o wymianie silnika. Auto nie wygląda zbyt dobrze, co potwierdza nawet sam sprzedający, ale także zapewnia o prawidłowym stanie technicznym.
Drugim przykładem na dowód wytrzymałości Opla będzie… Chevrolet. Obie marki kiedyś należały do koncernu GM i poza innym wyglądem, technicznie były bliźniacze. Chevrolet nie zdobył w Polsce dużej popularności, ale nie można powiedzieć, że marka ta produkowała słabe samochody. W ogłoszeniu znalazłem Malibu, które w Polsce miało sprzedaż wręcz marginalną. Sprzedający wystawił taki samochód z przebiegiem 710 tys. km. Silnik, który go napędza, to 2.0 CDTI. Sprzedający mówi jednak, że z silnikiem jest problem, choć zarzeka się, że jest to pierwsza poważna awaria od początku jego użytkowania. Mimo wszystko jednostka odpala, zatem nie musi być to jej koniec.
W ogłoszeniach znalazła się także Insignia z tym samym silnikiem i przebiegiem wpisanym jako 999 tys. km. Nie ma jednak opisu, a ze zdjęć nie da się wywnioskować, czy tak jest. Bez wątpienia auto ma spory przebieg, ale w tym wypadku dodałem go tylko dlatego, że ma taki sam silnik, jak Malibu.
Autoplac.pl
Opel Insignia z rzekomym przebiegiem 999 tys. km
Kolejny raz ogłoszenia pokazują, że jak dbasz tak maszTo kolejny raz, gdy sprawdziłem ogłoszenia pod kątem aut z wysokim przebiegiem. Poprzednim razem kryteria były jednak nieco inne, ale załapały się tam także auta benzynowe. Były Toyoty, Fiaty, Citroeny, czy nawet znany z awaryjności Range Rover. Teraz wyniki były bardziej rekordowe, ale znów dowodzą jednej zasady: jak dbasz, tak masz. Każdy samochód, o który się dba, po prostu potrafi dojechać daleko. Najważniejsze, to wymieniać olej co 10 000-15 000 km.