W niedzielę w Rybniku Reprezentacja Polski podejmowała Australię w meczu sparingowym, który był próbą generalną dla kadry Stanisława Chomskiego na tydzień przed docelową imprezą tego sezonu, czyli Drużynowym Pucharem Świata w Warszawie.
Obsada obu reprezentacji była wyborna, bo w zasadzie brakowało jedynie po stronie „Kangurów” Jacka Holdera, który leczy kontuzję. Poza tym obie drużyny wystąpiły w najmocniejszych zestawieniach z Bartoszem Zmarzlikiem i Bradym Kurtzem na czele.
ZOBACZ WIDEO: Wszyscy czekali na mocne ruchy. Ten klub zawodzi na giełdzie transferowej
Wicemistrz świata był bohaterem pierwszego biegu, w którym pewnie pokonał Kacpra Worynę i Dominika Kuberę, ale Australijczycy dopiero się rozkręcali. Już w kolejnym Ryan Douglas i Jason Doyle przywieźli 5:1.
„Kangury” przede wszystkim były zdecydowanie szybsze na dystansie, co pokazywały wielokrotnie. Jeśli ktoś wyprzedzał, to byli to podopieczni Marka Lemona. Kompletnie nie potrafili odnaleźć się w Rybniku bracia Pawliccy, a efekt był taki, że po czwartym wyścigu zrobiło się już 15:9.
Jedynie Bartosz Zmarzlik i, co mogło być zaskoczeniem po nieudanym GP Challenge, Dominik Kubera podejmowali walkę i byli w stanie wygrywać biegi. Nawet polski mistrz świata poniósł jednak porażkę z Bradym Kurtzem w siódmym wyścigu, po którym było już 24:18.
Kolejne powody do niepokoju dał w ósmej gonitwie Kacper Woryna, który w Rybniku, gdzie przecież się wychował, nie potrafił się odnaleźć, co potrafił wykorzystać między innymi Ryan Douglas, imponujący ogromną prędkością. To po ataku zawodnika PSŻ-u i zwycięstwie Jasona Doyle’a przewaga Reprezentacji Australii wzrosła już do ośmiu punktów. „Kangury” wyglądały na niesamowicie zmobilizowane, jakby był to już finał DPŚ w Warszawie.
Dopiero rezerwy taktyczne Stanisława Chomskiego nieco zniwelowały stratę. Kapitalną robotę wykonali Bartosz Zmarzlik i Dominik Kubera, którzy wygrywali swoje biegi, również jako rezerwy taktyczne. Swoje punkty dokładał także Patryk Dudek. Być może nie przywoził „trójek”, ale pokonywał rywali, jak choćby Bena Cooka w dziewiątym wyścigu czy Maxa Fricke’a w dwunastym. Niemniej przed ostatnią serią to wciąż Australia prowadziła 38:34.
Żeby jednak myśleć o zwycięstwie, musieli obudzić się bracia Pawliccy, a ci niestety polegli w trzynastym wyścigu z Ryanem Douglasem i Jasonem Doylem. Co gorsza, w słabym stylu. Piotr Pawlicki zakończył zawody bez ani jednego punktu, a Przemysław zdobył zaledwie dwa, czym bardzo mocno skomplikowali sytuację Polaków w meczu z Australią, a także swoją w kontekście miejsca w składzie na DPŚ.
Szansę na remis jednak wciąż zachowywaliśmy, bo zza światów wrócił Kacper Woryna, który razem z Patrykiem Dudkiem przywiózł 5:1. O wszystkim miał więc rozstrzygnąć ostatni wyścig.
Stempel na zwycięstwie „Kangurów” postawili jednak Ben Cook i Brady Kurtz, którzy wykorzystali błędy Bartosza Zmarzlika i nie dali sobie wyrwać triumfu w samej końcówce, wygrywając w Rybniku 49:41.
Punktacja:
Reprezentacja Polski – 41 pkt.
9. Kacper Woryna – 3+2 (1*,d,0,-,2*)
10. Dominik Kubera – 13 (2,3,2,3,3,0)
11. Patryk Dudek – 10 (1,2,2,1,1,3)
12. Piotr Pawlicki – 0 (d,0,0,-,0)
13. Bartosz Zmarzlik – 13 (3,3,2,1,3,1)
14. Przemysław Pawlicki – 2 (0,1,0,-,1)
Reprezentacja Australii – 49 pkt.
1. Brady Kurtz – 11+1 (3,1,3,2,2*)
2. Rohan Tungate – 6 (0,3,1,2,0)
3. Jason Doyle – 9 (3,0,3,0,3)
4. Ryan Douglas – 7+2 (2*,2,1,0,2*)
5. Max Fricke – 7 (2,1,3,0,1)
6. Ben Cook – 9+1 (1*,2,1,2,3)
Bieg po biegu:
1. (66,18) Kurtz, Kubera, Woryna, Tungate – 3:3 – (3:3)
2. (67,10) Doyle, Douglas, Dudek, Pawlicki (d) – 1:5 – (4:8)
3. (66,04) Zmarzlik, Fricke, Cook, Pawlicki – 3:3 – (7:11)
4. (66,02) Tungate, Dudek, Kurtz, Pawlicki – 2:4 – (9:15)
5. (66,10) Zmarzlik, Douglas, Pawlicki, Doyle – 4:2 – (13:17)
6. (65,19) Kubera, Cook, Fricke, Woryna (d) – 3:3 – (16:20)
7. (64,68) Kurtz, Zmarzlik, Tungate, Pawlicki – 2:4 – (18:24)
8. (65,05) Doyle, Kubera, Douglas, Woryna – 2:4 – (20:28)
9. (65,72) Fricke, Dudek, Cook, Pawlicki – 2:4 – (22:32)
10. (65,13) Kubera, Kurtz, Zmarzlik, Douglas – 4:2 – (26:34)
11. (64,83) Kubera, Cook, Dudek, Doyle – 4:2 – (30:36)
12. (64,51) Zmarzlik, Tungate, Dudek, Fricke – 4:2 – (34:38)
13. (64,80) Doyle, Douglas, Pawlicki, Pawlicki – 1:5 – (35:43)
14. (64,59) Dudek, Woryna, Fricke, Tungate – 5:1 – (40:44)
15. (64,27) Cook, Kurtz, Zmarzlik, Kubera – 1:5 – (41:49)
Frekwencja: 8 500 widzów
NCD: 64,27 Ben Cook w 15. biegu
Sędzia: Bartosz Ignaszewski