Jedyna działająca rafineria ropy naftowej w Gruzji, Kulewi, położona nad Morzem Czarnym, została objęta 21. pakietem sankcji Unii Europejskiej. Według danych państwowego urzędu statystycznego Gruzja sprowadza obecnie ok. 99 proc. swojej ropy naftowej z Rosji.Sankcje wobec rafinerii Kulewi wprowadzono z półrocznym odroczeniem. Aby uniknąć zakazu realizowania transakcji z tą rafinerią nałożonego przez UE, zakład musi przestać korzystać z rosyjskiej ropy.Reuters informował w lutym, że UE planuje dodać rafinerię do listy sankcyjnej z powodu podejrzeń o reeksport rosyjskiej ropy i pomaganie Moskwie w omijaniu międzynarodowych restrykcji. Unia Europejska szybko jednak zmieniła decyzję po tym, jak władze gruzińskie i operator portu Kulewi zobowiązali się, że nie będą obsługiwać statków z tzw. rosyjskiej floty cieni. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Gruzji odpowiedziało na objęcie rafinerii Kulewi najnowszym pakietem sankcji UE, informując, że przekazało Komisji Europejskiej „wyczerpujące informacje” dowodzące braku podstaw do wpisania zakładu na listę.
„Gruzja w pełni uwzględnia reżim sankcyjny nałożony przez Unię Europejską i podejmuje wszelkie niezbędne działania, by terytorium kraju nie było wykorzystywane do omijania sankcji” — oświadczył resort.
Niektórzy Gruzini uważają, że Rosja właśnie zaanektowała część ich kraju [OPINIA]
Black Sea Petroleum (BSP), właściciel rafinerii, wcześniej zapowiedział, że od sierpnia lub września tego roku zakład będzie przetwarzać wyłącznie ropę „w całości pochodzącą spoza Rosji”. Z raportu BSP wynika, że w pierwszym półroczu 2026 r. rafineria przerobiła ponad 650 tys. ton ropy naftowej. Jak informował lokalny portal Business Media, powołując się na gruziński urząd statystyczny (Geostat), w 2026 r. 99 proc. zakupów ropy przez Gruzję pochodziło z Rosji.
Wcześniejsze śledztwo portalu The Insider wykazało, że rodzina będąca właścicielem rafinerii ma powiązania z Rosją, a surowiec dostarczały do zakładu statki z „cienia floty”. Pierwszy tankowiec z ropą dotarł do rafinerii w październiku 2025 r. Do stycznia 2026 r. Gruzja wyeksportowała produkty naftowe o wartości 56 mln dol., co oznacza wzrost rok do roku o 3,3 tys. proc.Gruzini pomiędzy Rosją a EuropąW ostatnich latach polityka zagraniczna Gruzji przeszła zmianę z prozachodniej na prorosyjską. Rządząca partia Gruzińskie Marzenie, kierowana przez oligarchę Bidzinę Iwaniszwilego, początkowo potępiła rosyjską inwazję na Ukrainę i udzieliła pomocy ukraińskim uchodźcom. Jednak już w 2024 r. Iwaniszwili de facto oskarżał Zachód o wywołanie wojny w Ukrainie.
Gdy w Gruzji trwały protesty po wyborach parlamentarnych, które nie były ani wolne, ani uczciwe, władze w Tbilisi zaczęły wprowadzać na wzór rosyjski represyjne ustawy, w tym zakaz tzw. „propagandy LGBT” oraz prawo wymierzone w tzw. „zagranicznych agentów”.