Już za kilka dni wystartuje kolejny „tysięcznik” w tym sezonie — 2 sierpnia rozpocznie się rywalizacja w drabince głównej turnieju w Toronto. Wszystkie dzikie karty zostały już przyznane. Wśród zawodniczek, które dzięki nim będą mogły wziąć udział w turnieju, nie ma jednak Sereny Williams.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Amerykanka kilka tygodni temu wzięła udział w turnieju singlowym w Wimbledonie — odpadła w pierwszej rundzie z Mayą Joint. Jej powrót do singlowej rywalizacji otworzył jednak drzwi do potencjalnych występów w kolejnych turniejach.

Serena Williams nie zagra w Toronto. „Będzie musiała poczekać”

Podczas rywalizacji w turnieju wielkoszlemowym Williams doznała jednak kontuzji, która wykluczyła ją z rywalizacji deblowej ze swoją siostrą, Venus. Ostatecznie to właśnie stan zdrowia legendarnej tenisistki prawdopodobnie przesądził o decyzji organizatorów turnieju w Toronto.

„Możliwość występu Williams w Toronto nabrała tempa w ostatnich tygodniach po tym, jak Tennis Canada potwierdziło, że rozważa zaproszenie byłej liderki światowego rankingu, choć ostateczna decyzja miała zależeć od jej stanu fizycznego. Ostatecznie jednak organizatorzy przeznaczyli pozostałe dzikie karty do turnieju singlowego dla kanadyjskich zawodniczek, co oznacza, że Williams będzie musiała jeszcze dłużej poczekać na swój kolejny występ w grze pojedynczej” — poinformował portal tennisuptodate.com.

Warto zaznaczyć, że wśród zawodniczek, które otrzymały dzikie karty, znajduje się m.in. Venus Williams. Dla polskich kibiców istotne jest, że w turnieju wezmą udział Iga Świątek, Maja Chwalińska, Magdalena Fręch i Magda Linette.