Gala Shlemenko Fighting Championship 14 odbyła się w rosyjskim Omsku. Spore kontrowersje wzbudził fakt, że na karcie walk znalazł się polski zawodnik. Na taki ruch zdecydował się Piotr Walawski, który już od kilku lat nie pojawia się na imprezach w naszym kraju.
28-latek debiutował w SFC, a jego rywalem był Aleksander Podmarjew. Rosjanin przystępował do pojedynku z serią jedenastu zwycięstw z rzędu i rekordem 25:5. To on był faworytem i szybko pokazał, że nieprzypadkowo.
Walawski wytrzymał w klatce zaledwie minutę i 37 sekund. Podczas klinczu przy siatce Polak został sprowadzony do parteru, a wtedy przeciwnik zasypał go gradem ciosów. W końcu do akcji musiał wkroczyć sędzia, który przerwał walkę.
Dla polskiego wojownika była to trzynasta porażka w karierze. Jego rekord uzupełnia piętnaste zwycięstwo oraz jeden remis. Od dłuższego czasu walczy poza krajem, a w przeszłości mogliśmy go oglądać w polskich organizacjach FEN, czy Babilon MMA.
ZOBACZ WIDEO: Spięcie na siłowni. Polski mistrz odsłania kulisy spotkania z Ukraińcem