Orlen zmienia strukturę zaopatrzenia w gaz w odpowiedzi na przedłużające się zakłócenia w eksporcie LNG z Kataru. W 2026 roku do Polski dotarły z tego kraju zaledwie cztery ładunki. Dwa marcowe transporty zostały załadowane jeszcze w lutym, natomiast od kwietnia katarskie gazowce nie przypływają już do polskich terminali.
Koncern nie czeka na wznowienie regularnego eksportu przez QatarEnergy. Brakujący surowiec sprowadza przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych, które już wcześniej były najważniejszym dostawcą LNG do Polski.
Amerykańskie LNG wypełnia lukę
– Brakujące wolumeny na bieżąco uzupełniamy – przede wszystkim dostawami z USA – przekazał Orlen.
Uzupełnieniem importu drogą morską pozostaje własne wydobycie gazu w Polsce i Norwegii oraz surowiec sprowadzany gazociągiem Baltic Pipe. W razie potrzeby koncern może również kupować pojedyncze ładunki na rynku spotowym, między innymi z Norwegii, Nigerii czy Trynidadu i Tobago.
Zmiana kierunku dostaw nie zaczęła się jednak dopiero po problemach QatarEnergy. W 2025 roku do terminalu w Świnoujściu dotarły 62 ładunki LNG ze Stanów Zjednoczonych oraz 17 transportów z Kataru. Amerykański gaz już wtedy wyraźnie dominował w portfelu Orlenu.
Katar czeka na otwarcie kluczowego szlaku
Problemy katarskiego eksportera są związane z sytuacją w rejonie Cieśniny Ormuz. QatarEnergy wstrzymał część produkcji, zawiesił eksport i ogłosił wystąpienie siły wyższej wobec części kontrahentów.
Spółka przedłuża obowiązywanie tych klauzul dla niektórych azjatyckich odbiorców, a część należących do niej gazowców wynajmuje innym przedsiębiorstwom. Rynek odczytuje to jako sygnał, że utrudnienia mogą potrwać co najmniej do jesieni.
Orlen nie podaje obecnie terminu wznowienia dostaw z Kataru. Koncern deklaruje, że czeka na poprawę warunków operacyjnych w regionie i nie zamierza spekulować na temat kolejnych transportów.
Dostawy dla Polski mają być zabezpieczone
Katar odpowiadał w 2025 roku za około 10 proc. zapotrzebowania Orlenu i odbiorców zaopatrywanych przez koncern. Wstrzymanie transportów z tego kierunku nie powinno więc samo w sobie zagrozić ciągłości dostaw do Polski.
Dodatkowym zabezpieczeniem są krajowe magazyny gazu, które są zapełnione w ponad 81 proc. Dla porównania średni poziom wypełnienia magazynów w Unii Europejskiej wynosi nieco ponad 56 proc.
Napięcia na Bliskim Wschodzie mogą jednak wpływać na ceny surowca. Katar odpowiada za około jedną piątą światowego handlu LNG, dlatego dłuższe ograniczenie jego eksportu może zwiększyć konkurencję o dostępne ładunki, szczególnie przed rozpoczęciem sezonu zimowego.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.

