Do zdarzenia doszło w środę, 22 lipca, przy ul. Krańcowej w Lublinie. Około godziny 22:30 jeden z mieszkańców bloku usłyszał strzały i huk tłuczonego szkła. Zerwał się z łóżka i uciekł do innego pomieszczenia.
Mężczyzna o wszystkim zaalarmował policję. Po chwili na miejscu pojawił się patrol. Funkcjonariusze ujawnili w szybach okiennych otwory potwierdzające relację mieszkańca.
Oględziny wykazały jednak, że z pewnością strzały nie zostały oddane z broni palnej. Na podłodze znaleziono bowiem metalowe kulki, co sugeruje, że mogła to być wiatrówka.
Właściciel mieszkania oszacował szkody na kwotę tysiąca złotych. Teraz policjanci prowadzą czynności wyjaśniające. Ustalane jest, kto i dlaczego strzelał do okien mieszkania.