Dorota Wellman jest jedną z najpopularniejszych dziennikarek w Polsce, a szczególnie kojarzona jest z programem „Dzień dobry TVN”, w którym od 19 lat tworzy duet z Marcinem Prokopem.
Czytaj nas częściej w Google
Dwa lata temu w śniadaniówce pojawiła się w zupełnie innej roli — gościa. Przed kamerami opowiedziała o niespodziewanych problemach kardiologicznych, jakie zauważyła u siebie po zmaganiach z koronawirusem. Przyznała, że do tego czasu miała „serce jak dzwon”. „Wydawało mi się, że wyszłam z tego bez szwanku. Po 1,5 miesiąca pojawiło się migotanie przedsionków. Nie ma nad tym możliwości zapanowania” — mówiła.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Dorota Wellman poddała się ablacji. „Zwlekałam prawie dwa lata”
Leczenie farmakologiczne nie przyniosło wyczekiwanych rezultatów — wszystko zmienił zabieg ablacji, na który zdecydowała się dopiero po dwóch latach zwlekania. To właśnie po nim czuła się jak „nowo narodzona”.
Wydawało mi się, że tabletka jest lepsza niż wszystko inne, dopóki moje ataki nie trwały po 20-parę godzin. Wtedy trafiłam na osobę, która namówiła mnie na ablację. Zwlekałam prawie dwa lata
„Namawiam teraz pacjentów, żeby decydowali się na ten zabieg, bo on zmienia życie o 180 stopni. (…) To jest cud, cud medycyny współczesnej” — powiedziała.
To jest mało inwazyjny zabieg, który odbywa się przy pełnej świadomości. Albo się mrozi, albo się podgrzewa, na miejscu, gdzie impuls źle działał, robi się blizna i powoduje, że nie ma już migotania przedsionków
„Ja jestem nowym człowiekiem. Wróciłam do wszystkich sprawności i nie mam tego poczucia ciągłego słuchania własnego serca” — wyjawiła.
W rozmowie z Medonetem dr Agnieszka Wojdyła-Hordyńska tłumaczyła, że ablacja to „małoinwazyjny zabieg, stosowany w leczeniu konkretnych rodzajów arytmii, nazywanych częstoskurczami”. — Istnieją różne przyczyny powstawania zaburzeń rytmu serca. Część z nich jest wrodzona, jednak najczęściej są to choroby nabyte, które polegają na napadach zbyt szybkiego lub nieregularnego rytmu. Celem zabiegu ablacji jest zniszczenie tkanki serca odpowiedzialnej za powstawanie arytmii — wyjaśniła.
Piotr Andrzejczak / MW Media
Dorota Wellman
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.