Prof. Dudek w rozmowie z TVN24 był pytany o zamieszanie, jakie wywołały słowa byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego o tym, że „Morawieckiego należało się pozbyć z partii dużo wcześniej”. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Prof. Dudek: Kurski powiedział to, czego wiele osób w PiS się bało
Czytaj nas częściej w Google
— Jacek Kurski powiedział coś, co wiele osób w PiS uważało, tylko bało się to głośniej powiedzieć, bo Jarosław Kaczyński namaścił Mateusza Morawieckiego na premiera. Powiedzmy sobie jednak to jasno — cała kariera Morawieckiego w PiS była oparta na jednym atucie — nazywał się Jarosław Kaczyński. Ten atut zaczął wietrzeć po wyborach w 2023 r. i teraz mamy fazę rozstania — stwierdził ekspert.
— Ta twarda część PiS nie traktowała Morawieckiego z zaufaniem, uważała go za jakąś niezrozumiałą decyzję Kaczyńskiego. Oni go akceptowali przez lata jako premiera, ale nie cieszyli się z tego — dodał.
Morawiecki będzie rósł w siłę? „Dużo może wydarzyć się jesienią”
Nowe sondaże realizowane po rozpadzie PiS pokazują, że Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego może odebrać Prawu i Sprawiedliwości nawet kilka punktów procentowych poparcia.
— PiS zostanie osłabiony, a gdyby wyniki, które były [m.in.] w sondażu WP się utrzymały, byłoby to ogromnym ciosem dla PiS. Ja nie jestem przekonany, czy tak będzie. Musimy poczekać na to, co się będzie działo jesienią — czy formacja Morawieckiego będzie przekraczać próg w sondażach, czy nie. Nawet jeśli nie, to i tak odbierze 2-3 proc. PiS. W momencie, w którym Konfederacja dogania PiS, to jest ogromny cios dla nich — podsumował. Prof. Dudek: spodziewałem się rozpadu w PiS dopiero wiosną
Prof. Dudek przyznał, że nie spodziewał się, że PiS rozpadnie się już teraz.
— Myślałem, że [Kaczyński] przytrzyma ich do wiosny i wyrzuci w momencie układania list wyborczych, bo wtedy Morawiecki byłby już zatopiony, nie byłby w stanie nic nowego zbudować. A tak, dostał kilka miesięcy, żeby to zrobić — powiedział prof. Dudek.
Zdaniem politologa, koalicja rządowa powinna dążyć do tego, żeby jeszcze bardziej dzielić Morawieckiego i PiS, bo dzięki temu odwrócą uwagę od „problemów rządu”, w tym afery w Szpitalu Południowym. Z kolei dla Konfederacji „jest to znakomita wiadomość” i może dzięki temu zbierać głosy osób, które są zniechęcone do PiS po rozłamie. Dudek stwierdził, że „premier Tusk i Konfederacja to najwięksi beneficjenci” obecnej sytuacji.
Co do Morawieckiego — jak mówił Dudek — on musi pokazać, że różni się czymś od PiS i powinien znaleźć sobie koalicjanta i stworzyć z nim coś na kształt Trzeciej Drogi [dawna koalicja PSL i Polski 2050], ale „bardziej wychylonej w prawo”.
PiS torpeduje „Rozwój Plus”. „Prezes woli dogadać się z Czarzastym”