Polska wciąż ma wyraźne zaległości w dwóch kluczowych obszarach transformacji cyfrowej. KE wskazuje przede wszystkim niski poziom podstawowych kompetencji cyfrowych społeczeństwa oraz zbyt wolną cyfryzację małych i średnich przedsiębiorstw. Jednocześnie środki przeznaczone na cyfryzację w ramach KPO mają przynieść polskiej gospodarce efekt szacowany na ponad 8 mld euro.

Przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe posiada 50,4% Polaków wobec 60,4% średnio w Unii Europejskiej. Podstawowy poziom intensywności cyfrowej osiągnęło 59% polskich MŚP, podczas gdy średnia unijna wynosi 71,4%.Na cyfryzację w polskim KPO przeznaczono około 7,25 mld euro, a szacowany efekt gospodarczy tych środków wynosi 8,04 mld euro.W całej UE inwestycje cyfrowe z RRF o wartości niemal 150 mld euro mają wygenerować około 219 mld euro efektu gospodarczego.Komisja Europejska wskazuje kompetencje cyfrowe i cyfryzację MŚP jako dwa najważniejsze obszary wymagające poprawy w Polsce.Polska poniżej średniej UE pod względem kompetencji cyfrowych

Problem nie dotyczy braku inwestycji, lecz tempa, w jakim przekładają się one na umiejętności pracowników, sposób funkcjonowania firm i zdolność Polski do konkurowania w coraz bardziej cyfrowej gospodarce. Przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe posiada 50,4% Polaków. Średnia dla całej Unii Europejskiej wynosi 60,4%. Oznacza to różnicę sięgającą 10p.p. Obejmują między innymi korzystanie z internetu, wyszukiwanie i ocenę informacji, komunikację online, używanie narzędzi biurowych oraz bezpieczne poruszanie się w środowisku cyfrowym.

Brak takich umiejętności może ograniczać dostęp do lepiej płatnych stanowisk, utrudniać zmianę zawodu oraz zmniejszać zdolność przedsiębiorstw do wdrażania nowych technologii. Problem dotyczy także korzystania z cyfrowych usług publicznych, bankowości elektronicznej czy narzędzi związanych z ochroną zdrowia. Komisja Europejska uznaje podniesienie poziomu podstawowych umiejętności cyfrowych za jedną z dwóch najważniejszych rekomendacji dla Polski w ramach przeglądu realizacji celów Cyfrowej Dekady.

Zobacz także: Czesi w Czechach nie zarabiają najwięcej. Wyprzedzają ich Słowacy, Polacy i…

Drugim obszarem wymagającym poprawy jest cyfryzacja małych i średnich przedsiębiorstw. Przynajmniej podstawowy poziom intensywności cyfrowej osiągnęło 59% polskich MŚP. W całej UE odsetek ten wynosi 71,4%. Różnica przekracza więc 12 p.p. i pokazuje, że polskie firmy stosunkowo wolno wdrażają rozwiązania, które w wielu państwach stają się standardem. Poziom intensywności cyfrowej przedsiębiorstw zależy między innymi od wykorzystania usług chmurowych, analityki danych, systemów do zarządzania firmą, sprzedaży internetowej, automatyzacji czy narzędzi wspierających pracę zdalną i komunikację z klientami.

Dla części przedsiębiorstw barierą mogą być koszty inwestycji. W wielu przypadkach problemem jest jednak także niedobór pracowników posiadających odpowiednie kompetencje, trudności w wyborze właściwych technologii oraz brak długoterminowej strategii transformacji cyfrowej. Cyfryzacja małych firm ma szczególne znaczenie, ponieważ MŚP stanowią zdecydowaną większość przedsiębiorstw działających w Polsce. Jeżeli duża część z nich pozostaje technologicznie z tyłu, wpływa to na produktywność całej gospodarki.

Cyfryzacja z KPO ma dać Polsce ponad 8 mld euro

Istotnym źródłem finansowania transformacji cyfrowej pozostają środki z unijnego Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności, realizowanego w Polsce poprzez KPO. Na cyfryzację przeznaczono w Polsce około 7,25 mld euro. Według przedstawionych szacunków całkowity efekt gospodarczy wykorzystania tych pieniędzy ma wynieść około 8,04 mld euro. Inwestycje generują dodatkowe efekty dla innych części gospodarki. Mogą zwiększać popyt na usługi technologiczne, rozwijać kompetencje pracowników, przyspieszać modernizację administracji oraz ułatwiać przedsiębiorstwom korzystanie z nowych rozwiązań.

Zobacz także: Polacy zarabiają w Czechach średnio więcej niż Czesi. Nasze płace rosły szybciej

W skali całej Unii Europejskiej na cyfryzację w ramach RRF przeznaczono niemal 150 mld euro. Ich łączny efekt gospodarczy oszacowano na około 219 mld euro. Problem polega na tym, że ten impuls finansowy będzie miał charakter czasowy. Wraz z wygaszaniem środków z mechanizmu odbudowy finansowanie dalszej cyfryzacji w Europie może osłabnąć. Chociaż Komisja Europejska wskazuje na zaległości Polski w kompetencjach i cyfryzacji przedsiębiorstw, nie wszystkie obszary wypadają niekorzystnie. Polska istotnie przyczyniła się do realizacji unijnych celów dzięki uruchomieniu dwóch komputerów kwantowych. Technologie kwantowe są traktowane jako jeden z kluczowych kierunków rozwoju technologicznego Europy.

Komputery kwantowe mogą w przyszłości znaleźć zastosowanie między innymi w badaniach materiałowych, kryptografii, optymalizacji procesów, medycynie, energetyce i sztucznej inteligencji. Dostęp do infrastruktury kwantowej może również zwiększać atrakcyjność kraju dla naukowców i przedsiębiorstw prowadzących zaawansowane prace badawczo-rozwojowe. To ważne osiągnięcie, ale nie rozwiązuje problemów występujących w bardziej podstawowych obszarach cyfryzacji. Nowoczesna infrastruktura badawcza i powszechne kompetencje społeczeństwa odpowiadają na różne potrzeby. Rozwój jednej z nich nie zastępuje inwestycji w drugą.

Część unijnych celów cyfrowych zostanie osiągnięta dopiero po 2050 roku

Przegląd Cyfrowej Dekady pokazuje, że cała Unia Europejska ma problemy z realizacją części przyjętych założeń. Największe szanse na osiągnięcie celów do 2030 roku dotyczą między innymi zasięgu sieci 5G, cyfryzacji informacji zdrowotnej, rozwoju węzłów brzegowych oraz podstawowej cyfryzacji małych i średnich przedsiębiorstw. Znacznie gorzej wyglądają prognozy dotyczące produkcji półprzewodników, cyfrowych usług administracji oraz liczby specjalistów z branży technologii informacyjno-komunikacyjnych. Przy obecnym tempie zmian niektóre z zakładanych wartości mogą zostać osiągnięte dopiero po 2050 roku.

Szczególnie słabo wygląda pozycja Europy w produkcji półprzewodników. Firmy z UE odpowiadają obecnie za około 9% światowego łańcucha ich produkcji, podczas gdy cel wyznaczony na 2030 rok wynosi 20%. Osiągnięcie tak dużego wzrostu udziału w ciągu kilku lat będzie niezwykle trudne. Produkcja półprzewodników wymaga ogromnych nakładów kapitałowych, specjalistycznej wiedzy, dostępu do infrastruktury i stworzenia całych ekosystemów dostawców. Jedną z coraz częściej podnoszonych słabości dotychczasowego systemu wskaźników jest niewystarczające uwzględnienie suwerenności technologicznej.

Zobacz także: Ogromna kara za eksport ciężarówek do Rosji! A co z sankcjami?

Część celów Cyfrowej Dekady mierzy przede wszystkim wykorzystanie istniejących technologii. Dotyczy to między innymi korzystania z usług chmurowych, narzędzi cyfrowych przez firmy, kompetencji społeczeństwa czy liczby szybko rosnących spółek technologicznych. Wzrost tych wskaźników może oznaczać postęp cyfryzacji, ale nie musi przekładać się na rozwój europejskich technologii. Przedsiębiorstwa i administracja mogą bowiem coraz intensywniej korzystać z rozwiązań dostarczanych przez firmy spoza Europy.

Europa może więc stać się bardziej cyfrowa, a jednocześnie bardziej zależna od zagranicznych dostawców chmury obliczeniowej, sztucznej inteligencji, systemów operacyjnych, platform internetowych i zaawansowanych układów elektronicznych. Kwestia suwerenności technologicznej jest obecna przede wszystkim w celach dotyczących półprzewodników i technologii kwantowych. W przyszłości jej znaczenie prawdopodobnie wzrośnie.

Cyfrowa Dekada może zostać przebudowana

Obecne wskaźniki powoli nabierają charakteru historycznego. Komisja Europejska ma w kolejnym roku przedstawić propozycję zmian celów i sposobu ich mierzenia. Korekta może obejmować większy nacisk na bezpieczeństwo cyfrowe, odporność infrastruktury, europejskie technologie oraz zdolność państw do samodzielnego rozwijania strategicznych rozwiązań. Dla Polski oznacza to potrzebę aktywnego uczestnictwa w pracach nad nowym kształtem unijnej polityki cyfrowej. W interesie kraju leży uwzględnienie obszarów, w których polskie przedsiębiorstwa i instytucje mają realne kompetencje.

Zobacz także: Paliwa w Polsce taniały niemal najszybciej w UE. Po końcu programu CPN ceny wystrzeliły

Jednym z takich kierunków może być cyberbezpieczeństwo. Polska posiada rozwinięty sektor usług informatycznych, specjalistów technicznych i doświadczenie wynikające z rosnącej skali zagrożeń cyfrowych. Innym przykładem jest fotonika, która została uwzględniona w propozycji kolejnej wersji unijnego Chips Act. Jest to obszar, w którym funkcjonują polskie firmy, zespoły naukowe oraz projekty o potencjale międzynarodowym. W nowej unijnej perspektywie finansowej na lata 2028-2034 środków na cyfryzację ma być więcej niż w dotychczasowym wieloletnim budżecie, szczególnie jeżeli nie uwzględnia się jednorazowego wsparcia z RRF.

Dostęp do pieniędzy może być jednak trudniejszy. Część środków ma być rozdzielana centralnie poprzez Fundusz Konkurencyjności. Oznacza to konieczność rywalizacji projektów z różnych państw o finansowanie na poziomie europejskim. Polskie firmy, uczelnie i instytucje będą więc musiały skuteczniej przygotowywać projekty, budować międzynarodowe konsorcja oraz uczestniczyć w konkursach wymagających wysokiej jakości zaplecza badawczego i organizacyjnego. Dotychczasową słabością Polski pozostaje pozyskiwanie pieniędzy z centralnie zarządzanych programów badawczych, w tym z programu Horyzont Europa. Samo zwiększenie unijnego budżetu nie gwarantuje więc, że większa część środków trafi do Polski.

Co Polska powinna zrobić

Najpilniejszym zadaniem pozostaje zwiększenie kompetencji cyfrowych społeczeństwa. Trudno modernizować przedsiębiorstwa, administrację i usługi publiczne, jeżeli połowa obywateli nie posiada nawet podstawowego poziomu umiejętności cyfrowych. Równolegle potrzebne jest przyspieszenie cyfryzacji małych i średnich firm. Samo dofinansowanie zakupu oprogramowania lub sprzętu może nie wystarczyć. Przedsiębiorstwa potrzebują również doradztwa, dostępu do specjalistów oraz wsparcia w przeprojektowaniu procesów biznesowych.

Zobacz także: Apple obiecał Chinom 275 mld dolarów. Tak wychował własną konkurencję

Polska powinna także wzmacniać kompetencje potrzebne do pozyskiwania środków z programów zarządzanych bezpośrednio przez instytucje unijne. Dotyczy to przedsiębiorstw, jednostek naukowych i administracji. Konieczne jest również aktywne współtworzenie przyszłych unijnych wskaźników oraz przepisów finansowych. Cele Cyfrowej Dekady powinny uwzględniać nie tylko poziom konsumpcji technologii, lecz także bezpieczeństwo, europejską własność intelektualną i udział krajowych firm w strategicznych łańcuchach wartości.

Środki z KPO dały Polsce silny impuls do rozwoju cyfryzacji. Ich efekt gospodarczy ma wynieść ponad 8 mld euro. Polska uczestniczy również w rozwoju najbardziej zaawansowanych technologii, czego przykładem jest uruchomienie dwóch komputerów kwantowych. Jednocześnie podstawowe wskaźniki pozostają słabe. Kompetencje cyfrowe posiada jedynie połowa społeczeństwa, a polskie małe i średnie firmy są wyraźnie mniej scyfryzowane niż przeciętnie w UE.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Post Views: 24