Amerykański dziennikarz Tom Bogert napisał artykuł poświęcony gwiazdom, które w ostatnim czasie debiutowały w Major League Soccer. Nie chodzi tylko o Roberta Lewandowskiego, ale też takich piłkarzy, jak Casemiro i Antoine Griezmann.

Skupmy się jednak na Polaku. Cóż nie jest to laurka, ale trudno się dziwić. Kapitan reprezentacji Polski rozegrał – jak dotąd – dwa niepełne mecze w barwach Chicago Fire. Nie tyle nie strzelił gola, co praktycznie nie dochodził do sytuacji.

„Jak dotąd Lewandowskiemu w Chicago nie szło najlepiej, nie tyle z powodu jego obecności, co raczej efektu domina, jaki wywołał transfer lidera klasyfikacji strzelców Hugo Cuypersa do CF Monterrey. Zawodnik, któremu pozostało mniej niż dwa lata kontraktu był gotów odejść tego lata po przyjściu Lewandowskiego, ale atak Chicago Fire był dobrze naoliwioną maszyną z nim u steru. W pewnym momencie strzelił gola w dziesięciu kolejnych meczach ligowych” – czytamy.

ZOBACZ WIDEO: Mocna opinia o Lewandowskim. „Był ciałem obcym”

Lewandowski zarabia w Chicago Fire 16 milionów dolarów rocznie, a do tego dochodzą liczne bonusy.

Na razie nie jest jeszcze w optymalnej formie, co przekłada się na to, co pokazuje na boisku (a raczej czego nie pokazuje), natomiast jeżeli Polak w kolejnych tygodniach wciąż nie będzie strzelał goli, to presja zacznie narastać. Został sprowadzony, by być gwiazdą zespołu i twarzą ambitnego projektu.

– Lewandowski stoi więc przed natychmiastową presją, aby sprostać temu standardowi, a nawet go przewyższyć. Wciąż nabiera tempa i wygląda na nieco zardzewiałego, ale ten czas był typowy dla jego okresu przygotowawczego przez całą karierę. Nie ma wątpliwości, że strzeli gole dla Chicago Fire, to tylko kwestia czasu. Jego pierwszy tydzień był jednak daleki od marzeń, ponieważ Fire przegrywali z Interem Miami i NYCFC. Na razie nie ma powodu do obaw, ale jeśli będzie to uzasadnione, uwaga opinii publicznej wzrośnie – podkreśla Tom Bogert.

Kolejne spotkanie Chicago Fire rozegra w nocy z soboty na niedzielę (godz. 2.30 polskiego czasu przeciwko Charlotte FC.