
Coraz więcej cateringów dietetycznych można zamówić przez aplikację Too Good To Go. To nowa odsłona dobrze znanej usługi, która do tej pory kojarzyła się głównie z ratowaniem nadwyżek z restauracji, piekarni czy sklepów. Przez tydzień przetestowaliśmy osiem różnych cateringów dostępnych w aplikacji. Sprawdziliśmy, co faktycznie trafia do pudełek, czy warto sugerować się ocenami użytkowników i które paczki zrobiły na nas najlepsze wrażenie.
Ranking.trojmiasto.pl –
Najlepszy catering dietetyczny w Trójmieście
Gdańsk, Gdynia, Sopot
Catering dietetyczny z Too Good To Go. Jak to działa?
nie, ale rozważam taką możliwość
19%
nie, nie interesuje mnie taka opcja
46%
Too Good To Go od lat działa w oparciu o prostą ideę – zamiast wyrzucać pełnowartościową żywność, firmy sprzedają jej nadwyżki w niższych cenach. Niedawno do oferty dołączyły także Paczki Niespodzianki z posiłkami cateringowymi, czyli dania z diet pudełkowych, które z różnych powodów nie trafiły do pierwotnych odbiorców, np. z powodu odwołanego zamówienia lub zmiany diety. Dzięki temu użytkownicy mogą kupić gotowe posiłki nawet za połowę regularnej ceny, jednocześnie ograniczając marnowanie żywności.
Do wyboru są paczki zawierające kilka posiłków na cały dzień o określonej kaloryczności lub rodzaju, jak keto, posiłki wegetariańskie, ale także detoksy sokowe i inne. Trzeba jednak pamiętać, że – zgodnie z nazwą – dokładna zawartość paczki pozostaje niespodzianką.

Jedzenie za pół ceny i element niespodzianki. Aplikacje ratujące żywność w Trójmieście
Zamówienie odbywa się całkowicie przez aplikację. W zakładce Dostawa należy wybrać kategorię Catering, wskazać interesującą paczkę i opłacić zamówienie. Jeśli zakup zostanie dokonany do godz. 11, dostawa realizowana jest następnego dnia rano. Nie ma konieczności wykupywania abonamentu ani zamawiania całego tygodnia diety. Posiłki ważne są do końca dnia, w którym użytkownik otrzyma Paczkę Niespodziankę.
Przez osiem dni zamawialiśmy różne cateringi dostępne w Too Good To Go. Ocenialiśmy nie tylko smak potraw, ale również wielkość porcji, różnorodność menu, opłacalność i to, czy paczka faktycznie nadaje się dla jednej osoby.
Dzień 1: Catering Dieta
Na początek wybrałam catering z jedną z najwyższych ocen użytkowników w aplikacji – 4,5 gwiazdki na 5. Paczka kosztowała 40,99 zł (wartość 82 zł). W opisie producent deklarował ok. 1200 kcal oraz minimum cztery dania, w tym jeden główny posiłek (śniadanie, obiad lub kolację). Paczkę zamówiłam w piątek, a następnego dnia rano otrzymałam zestaw z posiłkami na sobotę i niedzielę.
Pierwsze zaskoczenie? Brak śniadania. Zamiast klasycznych pięciu posiłków otrzymałam drugie śniadanie, obiad, podwieczorek oraz dwie kolacje. Łącznie w paczce było pięć posiłków o kaloryczności ponad 1400 kcal, czyli więcej niż deklarowano.
W paczce znalazły się:
drugie śniadanie: enchilada z tofu i mozzarellą,obiad: schab w sosie chrzanowym z kaszą gryczaną i pieczonymi warzywami,podwieczorek: panna cotta z nasionami chia i musem morelowym,kolacja: makaron ryżowy w sosie bolońskim,kolacja: krem z białych warzyw z prażoną ciecierzycą.
WIĘCEJ NA TEN TEMAT
Jemy na mieście
Enchilada z tofu i mozzarellą smakowała poprawnie, choć sposób podania pozostawiał wiele do życzenia – danie było posypane serem i świeżym szpinakiem, co utrudniało podgrzewanie. Najlepiej wypadł obiad – samo mięso było lekko twarde, ale warzywa przygotowane w azjatyckim stylu okazały się bardzo smaczne. Największym rozczarowaniem okazał się deser – więcej było musu niż samej panna cotty, a dekoracja z mięty wyglądała po prostu zabawnie. Makaron ryżowy z sosem okazał się z kolei zaskakująco małą porcją. Na plus zasługuje krem z białych warzyw z prażoną ciecierzycą – choć zupa jako kolacja nie jest najbardziej oczywistym wyborem, smakowała bardzo dobrze.Dzień 2: Smart Bistro
W Too Good To Go jest możliwość wybierania paczek cateringowych oznaczonych „start”, „plus” i „premium”. Drugiego dnia zdecydowałam się na podwójną paczkę „Smaczny Duet” ze Smart Bistro.To była zdecydowanie największa paczka w całym teście. Oznaczona w aplikacji jako „Ukryta perełka”, kosztowała 84,99 zł (deklarowana wartość 170 zł), ale w praktyce były to dwie pełne torby – zgodnie z opisem oferty – z 10 daniami.
Paczka liczyła niemal 6000 kcal i zawierała śniadanie, pięć lunchów, przekąskę i trzy kolacje. W zestawie znalazł się serek wiejski z rzodkiewką i ogórkiem, pieczywo pszenno-żytnie, kindziuk litewski, jajko i ogórek (sycące, ale zabrakło masła, a wędliny było więcej niż pieczywa), udko z kurczaka w sosie sojowo-miodowym z ziemniaczkami i surówką z marchwi, dwie porcje pierogów z mięsem (jedne z surówką z marchewki z rodzynkami i masełkiem ziołowym, drugie z okrasą z cebuli i boczku i tartymi buraczkami), siekane udka w sosie śmietanowym z komosą ryżową i buraczkami oraz kurczak paprykowy w sosie sojowo-miodowym z ziemniaczkami i fasolką szparagową.
Ranking.trojmiasto.pl –
Najlepsze restauracje w Trójmieście
Gdańsk, Gdynia, Sopot
Oprócz tego w paczce znalazło się ciasto marchewkowe – wilgotne i smaczne, choć cukier puder po transporcie wyglądał mało apetycznie, oraz pizza z szynką i papryką z dipem ziołowym oraz ogórkiem, hummus z pieczonym burakiem, focaccią i kolorową papryką i wrap jajeczny z ogórkiem na kolację. Ostatnie danie okazało się problematyczne – producent zalecał jego podgrzewanie, ale znajdująca się w środku pasta jajeczna i rukola na ciepło nie smakowały zbyt dobrze.
Porcje okazały się naprawdę solidne, a różnorodność dań sprawia, że trudno narzekać na monotonię. To zdecydowanie propozycja dla więcej niż jednej osoby lub na kilka dni.
Dzień 3: Urban Fits
To jeden z cateringów, który zrobił na mnie najlepsze wrażenie. Za 45 zł (wartość paczki 95 zł) otrzymałam ok. 2000 kcal i komplet posiłków na cały dzień. Menu było ciekawe i nowoczesne.
W paczce znalazły się:
śniadanie: pancakes z twarożkiem à la limoncello i konfiturą truskawkową – bardziej deser niż śniadanie, trochę zbyt słodkie, ale bardzo smaczne.drugie śniadanie: chłodnik z batatów z pastą curry, kolendrą, limonką i skwarkami z płatków kokosowych – ciekawy pomysł, choć wolę klasyczny chłodnik.obiad: butter chicken z ryżem parabolicznym i marchewką – zdecydowanie najlepsze danie zestawu, smakowało jak z dobrej azjatyckiej restauracji.podwieczorek: deser à la Kopiec Kreta – nie przeżył dobrze transportu, ale smak wynagrodził wygląd.kolacja: sałatka z kaszą pęczak, fetą, suszonymi pomidorami i kukurydzą – świeża i dobrze skomponowana.
To catering, który bez wahania zamówiłabym ponownie.
Wydarzenia dla smakoszy IMPREZY I WYDARZENIA
Dzień 4: Royal Cook
Tym razem zdecydowałam się na catering Royal Cook. Paczka kosztowała 44,99 zł i zawierała komplet pięciu posiłków o deklarowanej wartości ok. 2200 kcal (faktycznie było to 2000). Największym plusem była dobrze rozłożona kaloryczność i obecność wszystkich posiłków dnia.
Śniadanie z pastą jajeczną nie do końca przypadło mi do gustu przez wyraźny smak musztardy, a bułka była lekko czerstwa. Krem grzybowy z grzankami wyglądał mało apetycznie, choć to bardziej kwestia moich preferencji niż jakości wykonania. Znacznie lepiej wypadło chili con carne z ryżem oraz deser na biszkoptach z waniliowym serkiem i gruszkami w cynamonie. Dzień zakończyło smaczne warzywne leczo z kiełbasą.Dzień 5: Zdrowsza Dieta
Weekendowa paczka lunchowa za 44,99 zł miała zawierać pięć posiłków, ale ostatecznie otrzymałam aż sześć pudełek, w sumie ok. 2300 kcal. Zdecydowaną większość stanowiły obiady – to jednocześnie największa wada tego zestawu – świetne rozwiązanie dla rodziny, ale mniej praktyczne dla jednej osoby. Dania były do siebie podobne zarówno wizualnie, jak i smakowo.
W paczce znalazły się: krem cukiniowo-selerowy z miętą, pieczeń drobiowa z ryżem, polędwiczka wieprzowa w sosie kaparowym, dwa identyczne zestawy pieczonej wołowiny w sosie pięciu smaków oraz azjatycka zupa z mleczkiem kokosowym i boczkiem.Dzień 6: Paczka Smaku
To była najtańsza ze wszystkich paczek w teście – kosztowała 34,99 zł (wartość 69,99 zł) i oferowała dania o łącznej wartości ok. 2500 kcal. Menu nie do końca trafiło w moje preferencje smakowe, ale trudno odmówić mu opłacalności. Otrzymałam śniadanie, dwa obiady, podwieczorek i kolację. Dla jednej osoby to sporo jedzenia – jeden z obiadów bez problemu można zostawić na kolejny dzień, zamrozić (jeśli dane danie się do tego nadaje) albo po prostu podzielić się nim z kimś.
W paczce znalazły się:
śniadanie: omlet keto z halloumi i boczkiem,obiad: klopsiki królewieckie z puree ziemniaczanym i tartymi buraczkami,drugi obiad: pełnoziarniste penne z sosem farmerskim,podwieczorek: marchwianka z żeberkiem,kolacja: pasztet wiejski z sosem chrzanowym, pieczywem i pomidorkami.
Dzień 7: Fitness Catering
To była najmniejsza paczka w całym teście – składająca się z trzech dań, ok. 1200 kcal za 40,99 zł. Dla osób szukających zestawu do pracy będzie jednak bardzo praktyczna. Otrzymałam śniadanie, drugie śniadanie i obiad – zdecydowałam się na wariant wege.
Pasta z ciecierzycy z pieczoną cukinią była poprawna. Znacznie słabiej wypadło drugie śniadanie, a właściwie deser – dwa banany z musem czekoladowym, który rozwarstwił się i wyglądał mało zachęcająco. Na szczęście obiad, czyli makaron z tofu, ajvarem, papryką i oliwkami, był naprawdę udany.
Katalog.trojmiasto.pl –
dokąd na tani obiad? Sprawdź bary mleczne
Dzień 8: Kuchnia Vikinga
Na tę paczkę polowałam przez kilka dni i zdecydowanie było warto. Za 44,99 zł otrzymałam zestaw sześciu dań o wartości ponad 2300 kcal. Dania pochodziły z różnych diet.
Już śniadanie w postaci szakszuki z grillowanymi warzywami zrobiło bardzo dobre wrażenie. Świetny był również krem z białych warzyw z pestkami słonecznika.
Największym atutem okazały się aż trzy różne obiady: ryba w cieście naleśnikowym z ziemniakami i surówką, keto bifteki wieprzowe z ryżem z brokuła oraz pyzy z mięsem i prażoną cebulką. Na deser znalazły się zielone bułeczki z dyniowo-pomarańczową konfiturą, które były jednym z najsmaczniejszych elementów całego testu.
Które cateringi wypadły najlepiej?
Po ośmiu dniach testów widać wyraźnie, że jakość paczek potrafi się znacząco różnić. Najlepsze wrażenie zrobiły na mnie cateringi proponowane przez Kuchnię Vikinga, Urban Fits oraz Smart Bistro. Oferowały nie tylko największą różnorodność dań, ale również najlepszy stosunek jakości do ceny. Jeśli ktoś szuka przede wszystkim oszczędności, warto zwrócić uwagę także na Paczkę Smaku, która za niespełna 35 zł zapewniała jedzenie nawet na więcej niż jeden dzień.
Warto podkreślić, że wszystkie zamówione paczki dotarły w deklarowanym przedziale czasowym i były w nienagannej formie, bez uszkodzeń czy problemów z transportem.
Nowa usługa Too Good To Go może być ciekawą alternatywą dla osób, które chcą spróbować diet pudełkowych bez wykupywania abonamentu. Trzeba jednak pamiętać, że jest to nadal Paczka Niespodzianka – nie mamy wpływu na menu, liczbę posiłków ani rodzaj diety. W zamian można jednak otrzymać pełnowartościowe dania w cenie nawet o połowę niższej od standardowej.