
Zarzuty po ataku na parę Ukraińców we Wrocławiu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Karina Kitsai
Zatrzymani po brutalnym pobiciu obywateli Ukrainy we Wrocławiu mężczyźni zostali doprowadzeni do prokuratury. Pierwszy z nich usłyszał już zarzuty.
– Trwają pierwsze czynności procesowe w Prokuraturze Rejonowej dla Wrocławia Psie Pole. Pierwszemu z zatrzymanych prokurator ogłosił zarzut dotyczący pobicia, wspólnie i w porozumieniu z pozostałymi napastnikami, przemocy na tle narodowościowym, a także znieważenia na tle narodowościowym, jednocześnie kwalifikując ten czyn jako występek o charakterze chuligańskim – przekazał Jakub Dubacz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Za zarzucane przestępstwa grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Drugi z napastników również został już doprowadzony do prokuratury. Po przesłuchaniu zatrzymanych prokurator ma podjąć decyzję czy i jakie środki zapobiegawcze mają być zastosowane.
Pobicie Ukraińców we Wrocławiu
Sprawa dotyczy pobicia 20-letniej Anastazji i 21-letniego Maksyma, obywateli Ukrainy. Do ataku doszło w niedzielę wieczorem na ul. Okulickiego we Wrocławiu. Według relacji poszkodowanej kobiety wszystko zaczęło się w sklepie.
– W kolejkę wtrącił się pan. Stał z tyłu, potem ominął mnie w kolejce. Położyłam na kasie swoje zakupy i pani skasowała najpierw mnie, a później jego. Powiedziałam mu, że tak się nie robi i że jest kolejka. Później jego kolega zaczął mnie wyzywać – opowiedziała Anastazja i dodała, że wyzwiska dotyczyły jej narodowości.
W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak do pary, już po wyjściu ze sklepu, podbiega trzech mężczyzn.
Zaatakowali mężczyznę, a gdy jego partnerka próbowała mu pomóc, również została pobita. Otrzymała kilka ciosów w twarz i głowę. Napastnicy bili mężczyznę pięściami w głowę i po całym ciele, następnie został on przewrócony na ziemię, był bity i kopany. Po ataku sprawcy uciekli.

Brutalny atak na parę Ukraińców we Wrocławiu
Zatrzymano dwóch mężczyzn
W poniedziałek wieczorem wrocławska policja poinformowała o zatrzymaniu dwóch mężczyzn w wieku 27 i 45 lat. Jeden z nich miał próbować opuścić miasto. Trzeciego policja wciąż poszukuje.
„Zatrzymani byli już wcześniej wielokrotnie notowani za różnego rodzaju czyny zabronione. Policjanci nadal intensywnie pracują nad sprawą, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności tego skandalicznego zdarzenia i zatrzymać pozostałych sprawców” – informowała wrocławska policja.