Powtórka z lutego nie wchodzi w grę. Wtedy Lech zmierzył się z KuPS w play-off Ligi Konferencji. Fiński klub nie przebił się do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, bo przegrał z Sabah FK 0:3 w dwumeczu. Na grę w kolejnej rundzie duże szanse ma Kolejorz, jeśli przejdzie AGF Aarhus, a w pierwszym spotkaniu na wyjeździe zwyciężył 4:1. Azerowie już na niego czekają.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Do Poznania ma szansę zawitać „stary znajomy” — Tymoteusz Puchacz. Reprezentant Polski na dobre swoją karierę zaczynał właśnie w Lechu, a potem przez kluby z Niemiec, Grecji, Turcji oraz Anglii znalazł się w Azerbejdżanie.

Spotkanie KuPS z Sabah, rozgrywane na sztucznej murawie stadionu w Kupio, od początku było wyrównane, choć więcej groźnych sytuacji stworzyli gospodarze. Już w 12. minucie Jaime Moreno zmarnował znakomitą okazję, uderzając głową tuż obok słupka z kilku metrów.

Ten sam zawodnik próbował ponownie w 24. minucie, ale i tym razem minimalnie się pomylił, a chwilę później szeroko strzelał także Petteri Pennanen. Sabah odpowiedziało akcjami Kaheema Parrisa i Akima Zedadki, jednak Johannes Kreidl nie miał większych problemów z interwencjami. Najlepszą szansę goście stworzyli w 31. minucie, gdy potężny strzał Zedadki z bliskiej odległości został ofiarnie zablokowany przez obrońcę. Tuż przed przerwą KuPS było jeszcze blisko gola, lecz bramkarz Sabah obronił uderzenie Moreno.

Popis Tymoteusza Puchacza

W 52. min. w pole karne wbiegł Puchacz i od razu z lewej nogi płasko dośrodkował. Veljko Simić nie miał problemów z wbiciem piłki do bramki z bliskiej odległości. Sabah było w tym momencie już w bardzo dobrej sytuacji, bowiem w dwumeczu prowadziło 2:0.

Trener KuPS próbował ratować wynik, wpuszczając m.in. w 58. minucie polskiego napastnika Piotra Parzyszka. Nie zmieniło to obrazu meczu, bo nadal atakowali goście. W 66. minucie Joy-Lance Mickels miał niezłą okazję, po tym jak zwiódł rywala. Ten w ostatniej chwili zdołał go zablokować. Nikt już nie powstrzymał reprezentanta Rwandy, gdy w 70. minucie zamknął dośrodkowanie z prawej strony i podwyższył na 2:0 dla Sabah.

Gospodarze byli już bezradni i oddali pole rywalom, którzy dowieźli wygraną do końca. Jeśli Lech nie roztrwoni w środę zaliczki z Danii, to Sabah będzie jego kolejnym rywalem. Mecze 3 rundy Ligi Mistrzów odbędą się w dniach 4-5 sierpnia, rewanże zaplanowano na 11 sierpnia. Mistrz Polski w przypadku awansu będzie gospodarzem pierwszego spotkania.