OGLĄDAJ. Doradca prezydenta Szymon Stachowiak gościem Rocha Kowalskiego

Karol Nawrocki zwrócił się do młodych i zaprosił ich na dwudniowe (29-30 sierpnia) wydarzenie, które ma odbyć się w Juracie. Jak zapowiedział, na młodzież będą czekać koncerty, wydarzenia sportowe oraz niespodzianki. 

W tym samym terminie odbywa się cykliczne już wydarzenie Rafała Trzaskowskiego Campus Polska. Jak przekonywał Szymon Stachowiak, zbieżność terminów jest przypadkowa. – To jest ostatni weekend wakacji i to jest główny wyznacznik – powiedział, zaznaczając, że sugerowanie, iż Rafał Trzaskowski ma wyłączność na ten termin, stoi w sprzeczności z realiami. 

Redakcja polecaCo chce zyskać Nawrocki?

Jak deklarował doradca prezydenta, wydarzenie nie jest organizowane z pobudek politycznych. – Wszelkie porównania czy analogie, jakie próbuje się snuć do Campusu, są absolutnie nietrafione – wskazał. – Inicjatorem jest Karol Nawrocki. Bardzo zależy mu na słuchaniu głosu młodego pokolenia, o ich potrzebach, problemach i wyzwaniach, jakie przewidują – kontynuował. 

– Chodzi o to, że Polska stoi przed szeregiem wyzwań. Mamy problem, ponieważ wzrasta bezrobocie wśród młodych. Mamy problem kryzysu mieszkaniowego. Mamy pewien kryzys, jeżeli chodzi o rodzicielstwo wśród ludzi młodych, jeżeli chodzi o zakładanie rodzin. O tym chcemy rozmawiać, jak również o tym, co prezydent może zrobić ze swojej strony, aby tym zagrożeniom i kłopotom jakkolwiek zapobiec oraz młodemu pokoleniu pomóc – zaakcentował. 

Gość audycji zadeklarował, że również zbieżność z rozłamem i wewnętrznym kryzysem w PiS-ie jest całkowicie przypadkowa. – Nie widzę tu żadnego powiązania – przekazał. Jak dodał, inicjatywa się kształtowała, gdy jeszcze nie było mowy o „rozpadzie w Prawie i Sprawiedliwości w takim wymiarze, jaki mamy dziś”. 

Pytania o weryfikację uczestników

Jak zauważył prowadzący, część oponentów Karola Nawrockiego sugeruje, że całe wydarzenie jest „ustawką”. Powołują się oni na kwestionariusz uczestnictwa, w którym znalazło się pytanie o przynależność do partii lub stowarzyszeń. Z takim poglądem zdecydowanie nie zgodził się Stachowiak. – Ja rozumiem, że taka będzie narracja wykuwana przez przeciwników politycznych prezydenta, ale weryfikacja to jest służba ochrony państwa, czy ktoś nie jest karany, czy ktoś nie jest ruskim agentem i tego typu rzeczy. Na tym się w zasadzie procesy weryfikacyjne kończą – stwierdził. 

To nie jest tak, że gdy u kogoś zobaczymy, że ma 26 lat i brał udział w czarnych protestach, to nie zostanie wpuszczony. Nie, bo to właśnie chodzi o to, abyśmy realnie usłyszeli głos młodego pokolenia i tam jest młodzież, która się z prezydentem zgadza oraz młodzież, która się z prezydentem nie zgadza. Drzwi są szeroko otwarte.

Podsumowując, gość Polskiego Radia 24 mówił o przewidywanym sukcesie frekwencyjnym. Jak wyjaśnił, do uczestnictwa w wydarzeniu zgłosiło się już kilkaset osób. – Niestety podejrzewamy, że choć Jurata jest obszerna, to wszystkich chętnych nie pomieści, ale tutaj kluczowym kryterium będzie kolejność zgłoszeń, a nie jakikolwiek inny wyznacznik – zwrócił uwagę. 

Redakcja poleca