Polak w sobotę, na swoim macierzystym torze w Bydgoszczy, popełnił błąd. W decydującym o złocie biegu finału MIMP doprowadził do zderzenia ze swoim kolegą z drużyny Abramczyk Polonii Bydgoszcz — Maksymilianem Pawełczakiem.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoLogo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Ten wyszedł z kraksy bez szwanku i stanął na najwyższym stopniu podium, a Przyjemski nawet nie wyszedł na murawę stadionu, żeby odebrać srebrny medal. W tym czasie przebywał w ambulansie, który chwilę później odwiózł go do szpitala.

Okazało się, że 21-latek doznał złamania obojczyka i czterech żeber. To oznacza przynajmniej 4–5 tygodni pauzy od żużla i koniec marzeń o medalu w SGP 2.

Niemiec zastąpi Polaka

Polak, po pierwszym finale w Malilli, był liderem klasyfikacji generalnej (20 pkt). Teraz pewne jest, że tę pozycję straci. Nawet jeśli będzie mógł wystąpić w ostatnim turnieju finałowym w duńskim Vojens (Dania) i go wygra, to jego szanse na jakikolwiek medal będą iluzoryczne.

FIM już ogłosiła, że miejsce Polaka w piątek zajmie Niemiec, Janek Kozack.

Kontuzja Przyjemskiego otwiera zaś wielką szansę na mistrzostwo świata dla któregoś z Duńczyków. Po zawodach w Szwecji wiceliderem jest Mikkel Andersen (18 pkt), trzecie miejsce zajmuje Villads Nagel (16 pkt), a czwarte William Drejer (14 pkt). Polacy tracą sporo. Kevin Małkiewicz ma w dorobku 12 pkt, Maksymilian Pawełczak 10, a Antoni Mencel 5.