Jak przekazała reporterka Radia ZET, Grażyna Wiatr podczas krótkiej wypowiedzi dla mediów Adam C. stwierdził: – Bo mnie zaatakowali, nie lubię bić kobiet, ale mnie bili, żałuję.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

To pierwsze publiczne słowa 45-latka od momentu zatrzymania. Wcześniej, podczas przesłuchania w prokuraturze, zarówno on, jak i Tomasz M. nie przyznali się do zarzucanych im czynów.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w GoogleOd sprzeczki w sklepie do pobicia Ukraińców

Do zdarzenia doszło w niedzielę przy ul. Okulickiego we Wrocławiu. Według śledczych konflikt rozpoczął się od sprzeczki w sklepie. Następnie na ulicy doszło do brutalnego ataku na parę obywateli Ukrainy. W internecie opublikowano nagranie, na którym widać, jak napastnicy kopią 21-letniego mężczyznę, gdy leży na ziemi. Uderzona została również jego 20-letnia partnerka, która próbowała stanąć w jego obronie.

Sprawa wywołała ogromne poruszenie w całym kraju. Adam C., znany z jedynego występu w federacji Gromda we wrześniu 2023 r., został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty. Prokuratura skierowała wobec niego wniosek o tymczasowy areszt. Mężczyźnie grozi kara do 7,5 roku pozbawienia wolności, natomiast drugiemu podejrzanemu – do 5 lat więzienia.

W ostatnich dniach sprawę komentowali również politycy, w tym premier Donald Tusk oraz europoseł Robert Biedroń. Ten ostatni ostro skrytykował Adama C., nazywając go „damskim bokserem” i podkreślając, że osoby dopuszczające się takich czynów nie mogą być określane mianem patriotów. Sprawą nadal zajmują się prokuratura i sąd, które zdecydują o dalszych losach podejrzanych.