Polska idzie na rekord. 625 gmin z apelami lub ograniczeniami w poborze wody

Rekordowy wynik: 625 gmin apeluje o oszczędzanie wody lub wprowadza ograniczenia

Quality Stock Arts / Shutterstock

Jak podaje „Świat wody”, już 625 gmin Polsce wystosowało do mieszkańców apel o ograniczenie zużycia lub nawet wprowadziło zakazy i ograniczenia w korzystaniu z wody wodociągowej. Ta liczba może jeszcze wzrosnąć.


„Świat wody” informuje, że już 625 gmin w Polsce wydało apele lub wprowadziło ograniczenia w poborze wody wodociągowej.
Komunikaty dotyczą głównie zakazu podlewania ogrodów, napełniania basenów i mycia aut. W upały pobór wody rósł nawet 2-3 razy.
Mapa prowadzona przez dr. Sebastiana Szklarka z PAN pokazuje rekordowy wynik.

Ograniczenia poboru wody w gminach: ogrody, trawniki, baseny i mycie samochodów

Komunikaty wydawane przez gminy dotyczą przede wszystkim ograniczenia podlewania ogrodów i trawników, napełniania basenów, mycia samochodów oraz innych zastosowań, które w okresach największego poboru nie są niezbędne.

To miejsca – jak podaje portal – w których lokalne systemy wodociągowe znalazły się pod presją: z powodu ograniczonej wydajności ujęć, gwałtownego wzrostu zużycia, spadków ciśnienia albo konieczności zabezpieczenia dostaw do podstawowych celów bytowych.

„Świat Wody” przypomina, że brak oznaczenia na mapie nie musi oznaczać braku problemów. Nie wszystkie gminy publikują bowiem stosowne komunikaty. Aby sprawdzić, czy dana gmina wydała ostrzeżenie, warto zajrzeć na jej stronę internetową, stronę lokalnej spółki wodociągowej lub komunalnej, a także do ich mediów społecznościowych. Na mapie uwzględniane są ponadto wyłącznie komunikaty opatrzone konkretną datą i niezwiązane z awariami ani pracami konserwacyjnymi.

625 gmin nie jest więc jeszcze wynikiem ostatecznym. Kolejna weryfikacja może ujawnić następne komunikaty, ale tempo ich przyrostu nie jest już takie duże.


Studnie wysychają, a wodociągi na granicy możliwości. Będą ograniczenia


Wodociągi nie wytrzymują. Pobór wody rośnie w upały 2–3 razy

Zdaniem autorów mapy pokazuje ona także, że problem nie dotyczy pojedynczych miejsc ani jednego regionu Polski. Lokalne wodociągi w wielu częściach kraju nie są projektowane na jednoczesne, masowe podlewanie ogrodów i napełnianie basenów podczas upałów. Woda w kranie musi być dostępna przede wszystkim do picia, przygotowania żywności i celów sanitarnych.

Tymczasem, w komunikatach wielokrotnie pojawiała się informacja, że pobory wody rosły 2-3 razy w czasie upałów.


Do 5 m sześc. wody dziennie i ani kropli więcej. Za nadmierny pobór trzeba płacić

Od 2019 roku mapę ograniczeń w poborze wody prowadzi na swoim blogu „Świat wody” dr Sebastian Szklarek, ekohydrolog z Polskiej Akademii Nauk. W 2019 roku odnotowano na niej ponad 390 miejscowości, gdzie były problemy z wodą. Pod koniec czerwca tego roku na mapie było ponad 100 takich miejsc. Wynik 625 (z możliwością dalszego wzrostu) jest więc rekordowy. 


Upały pogarszają sytuację wodociągów. Powstała mapa miejsc z ograniczeniami

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa regulamin.