Kamil Majchrzak zawody WTA 500 w Waszyngtonie rozpoczął w fenomenalnym stylu. W pierwszym meczu Polak pokonał reprezentanta gospodarzy Tommy’ego Paula (21. ATP) i w dwóch setach zapewnił sobie awans do drugiej rundy. A w starciu, którego stawką był ćwierćfinał, trafił na kolejnego Amerykanina.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoKamil Majchrzak błyskawicznie przełamany. Dominacja Taylora Fritza
Czytaj nas częściej w Google
Tym razem jeszcze lepszego, bo był Taylor Fritz — 10. tenisista świata. Dlatego jasne było, że dla naszego rodaka będzie to ogromne wyzwanie, aby stawić mu czoła i powalczyć o zwycięstwo. I różnica poziomu szybko potwierdziła się również na korcie, bo już w drugim gemie wyżej notowany tenisista przełamał.
W kolejnych minutach jego przewaga ciągle rosła i Majchrzak nie miał żadnego sposobu, aby go zatrzymać. Tym samym Fritz w pewnym momencie prowadził 4:1, a ostatecznie pierwszego seta „domknął” 6:3. To zwiastowało, że może to być szybkie spotkanie, ale druga partia zaczęła się od bardziej wyrównanej gry.
As za asem! Kamil Majchrzak nie mógł zatrzymać Taylora Fritza i odpada
Po czterech gemach było 2:2 i wydawało się, że Polak będzie w stanie jeszcze powalczyć o korzystny wynik w tym meczu. Wtedy jednak rywal przełamał, a po chwili wyszedł na prowadzenie 4:2. Elementem, który robił znaczącą różnicę, był serwis. Fritz miażdżył w tym aspekcie naszego rodaka i dzięki temu skutecznie punktował.
Majchrzak do końca nie składał broni i starał się walczyć, ale momentami był bezradny i wprost komunikował na korcie, że nie wie, jak ma odpowiedzieć świetnie dysponowanemu przeciwnikowi. Ten nie zwalniał tempa i pewnie kroczył po zwycięstwo. Udało mu się je przypieczętować, wygrywając 6:3, 6:4 i awansując do ćwierćfinału.