Jak wyjaśnia prokuratura, śledztwo dotyczy podania Karolowi Nawrockiemu „w nieustalony sposób, dotychczas nieustalonej substancji, w następstwie czego doszło u pokrzywdzonego do wymiotów, konwulsji oraz chwilowej utraty przytomności”. Dodaje, że sprawą zajęła się po medialnych doniesieniach dotyczących „nagłego pogorszenia stanu zdrowia ówczesnego kandydata na prezydenta” po zakończeniu jego spotkania z sympatykami w Ząbkowicach Śląskich.

Przeprowadzone czynności sprawdzające nie wykluczyły, że po zakończeniu spotkania wyborczego w Ząbkowicach Śląskich, doszło do nagłego i gwałtownego pogorszenia się stanu zdrowia pokrzywdzonego

— wyjaśnia Prokuratura Okręgowa w Świdnicy.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w GoogleDalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoProkuratura rusza ze śledztwem w sprawie Karola Nawrockiego. Chodzi o narażenie zdrowia lub życia prezydentaW książce pt. „Skąd się wziął Karol Nawrocki” prof. Andrzeja Nowaka pojawiło się wyznanie prezydenta na temat wydarzeń z 15 maja 2025 r., do których doszło w Ząbkowicach Śląskich podczas kampanii wyborczej. Ówczesny kandydat na głowę państwa nagle zaczął się bardzo źle czuć. Był słaby, wymiotował i stracił przytomność. Według relacji przyczyną pogorszenia stanu zdrowia mogło być podanie substancji stanowiących zagrożenie dla życia lub zdrowia.

Kulisy tych wydarzeń ujawnił niedawno w rozmowie z „Rzeczpospolitą” szef ochrony Karola Nawrockiego z czasów kampanii wyborczej ppłk rez. Krzysztof Radziwon. Z jego relacji wynika, że sytuacja była „poważna i dynamiczna”, a prezydent dostał drgawek i na krótki czas utracił świadomość.

Kilkukrotnie nalegaliśmy, żeby pojechać do szpitala na płukanie żołądka, ale kategorycznie odmówił

— opisywał szef ochrony prezydenta w czasie ubiegłorocznej kampanii wyborczej.

Nowy sondaż zaufania IBRiS. Zmiana na podium i historyczny wynik polityka KonfederacjiSondaż zaufania