Rakieta spadła w Tarnawie-Kolonii w gminie Turobin na Lubelszczyźnie. Obiekt został wykryty około godz. 3.40, a w jego kierunku skierowano polskie myśliwce. Kilka minut później zniknął z radarów i uderzył w pole, pozostawiając duży lej. Nikt nie został ranny.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Do zdarzenia doszło podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę. Na razie nic nie wskazuje na to, by Polska była celowym kierunkiem uderzenia. Najbardziej prawdopodobne jest to, że pocisk zboczył z trasy, został zakłócony lub utracił sterowanie.
Czytaj nas częściej w Google
Zdarzenie, co nie może dziwić, wywołało w Polsce ogromne poruszenie i natychmiast stało się przedmiotem gorącej debaty publicznej. Dołączył do niej także były wybitny siatkarz.
Ostra reakcja Marcina Możdżonka. „Czujecie się zaopiekowani?”
„Godz. 3.40 obiekt odnotowany w polskiej przestrzeni powietrznej. Godz. 3.47 eksplozja ok. 100 km od granicy (sic!). Obiekt nad polskimi domami przemieszczał się, a do niego leciał nasz F-16 i nie zdążono rozpoznać, do czego leci. Ostatecznie nie miał nic do roboty, bo obiekt spadł i eksplodował. Syreny zawyły po eksplozji. Radio nie nadawało komunikatów. Alert RCB? Nie uruchomiony. Kancelaria Premiera zaczęła komunikować o 8:00. Zespół koordynujący premier zwołał na 10.15. Minister Obrony Narodowej bredzi o gotowości. Czujecie się zaopiekowani przez państwo? Wszystko zdaje się być zorganizowane szybko, sprawnie i skutecznie?” — pytał na platformie X.
„Możemy zapożyczać pokolenia na miliardy i część dawać Ukrainie. Możemy też robić przypadkowe zakupy zbrojeniowe i nie robić choćby próbnej mobilizacji. Możemy testować syreny, ale nie uczyć ich znaczenia w szkole. Wszystko, co robi ten rząd jest jednym wielkim przypadkiem i »ad hoc«. Brak strategii, propaganda i partyjne wojenki. Dobrze, że czasem Opatrzność ma na nas baczenie…” — podsumował Możdżonek.
Przypomnijmy, że 41-latek, który był kapitanem reprezentacji Polski i ma na koncie m.in. złoty medal mistrzostw Europy z 2009 r. oraz historyczne mistrzostwo świata w 2014 r., po zakończeniu kariery sportowej wszedł w świat polityki.
Najpierw oficjalnie poparł kandydaturę Sławomira Mentzena w wyborach prezydenckich w 2025 r. i dołączył do Konfederacji, a następnie, w marcu bieżącego roku, został oficjalnie powołany na doradcę w Prezydenckiej Radzie ds. Klimatu i Środowiska.