
Tusk: nie ma żadnych powodów sądzić, że celem była Polska
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Wojtek Jargiło
Nie ma żadnych powodów, by sądzić, że celem była Polska – powiedział premier Donald Tusk. Szef rządu pojawił się w Tarnawie-Kolonii. W tej okolicy spadł – najprawdopodobniej rosyjski – pocisk Ch-101. Tusk przekazał, że udziałem w postępowaniu wyjaśniającym są zainteresowani Amerykanie.
Premier Donald Tusk wziął udział w konferencji w Tarnawie-Kolonii, gdzie w nocy terenie niezabudowanym spadł pocisk, najprawdopodobniej rosyjska rakieta Ch-101. – Jest to efekt masowej akcji rosyjskiej, to był jeden z największych ataków w czasie całej tej wojny – powiedział Tusk.

Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz i Marcin Kierwiński
Źródło zdjęcia: PAP/Wojtek Jargiło
Donald Tusk o śladach w Tarnawie-Kolonii
Premier mówił, że z relacji generałów wynika, iż „myśliwce ukraińskie do samej granicy z Polską monitorowały i starały się niszczyć te pociski, które zmierzały w stronę polskiej granicy”. – Nie ma żadnych powodów, by sądzić, że celem była Polska – podkreślił.
Premier zastrzegł, że nie rozstrzyga o wyniku wciąż toczącego się postępowania w sprawie identyfikacji obiektu. – Ale według oceny ekspertów, wojskowych, zdecydowanie większość śladów, w tym odnalezione elementy, wskazują na rosyjską rakietę Ch-101 – powiedział. Dodał, że bardzo prawdopodobne jest, iż doszło do eksplozji.
Pocisk spadł na Lubelszczyźnie

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP

Szczątki obiektu
Źródło zdjęcia: TVN24

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP

Szczątki obiektu
Źródło zdjęcia: TVN24

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24

Tarnawa-Kolonia
Źródło zdjęcia: TVN24
– Jestem w kontakcie z większością przywódców europejskich – przekazał Tusk. – Amerykanie są zainteresowani, żeby uczestniczyć w postępowaniu wyjaśniającym – dodał.
Tusk zapowiedział, że zbadane zostaną „wszystkie elementy reakcji państwa, tak żeby każdego dnia, każdego tygodnia, każdego miesiąca nasze reakcje były doskonalsze”. – Na razie z meldunków, szczególnie wojskowych, wynika, że wszystko zadziałało tak, jak powinno – stwierdził. – Byłem bardzo zbudowany, co nie jest proste w takich sytuacjach, jednolitą relacją wszystkich służb – wojskowych, wywiadowczych, straży pożarnej, policji, żandarmerii wojskowej – mówił szef rządu.
Donald Tusk: żołnierze mogą liczyć na pełną ochronę państwa
Tusk ocenił, że „jedyne, co musimy do końca na pewno wyjaśnić, to to, czy rakieta była rosyjska”. – Politycznie to ma zawsze duże znaczenie i spekulacje, czy to jest rosyjskie, czy ukraińskie, zawsze będą się pojawiały, także wskutek dezinformacji – przypomniał.
Tusk skomentował też to, że pocisk nie został zestrzelony przez wojsko. – Żołnierze mają zawsze pełną świadomość – po nocy 10 września, mówiliśmy o tym z premierem (Władysławem) Kosiniakiem-Kamyszem i z prezydentem (Karolem) Nawrockim w sposób absolutnie jednoznaczny – to wy decydujecie i możecie liczyć na pełną ochronę państwa – zadeklarował.
– Decyzja o zestrzeleniu jest zawsze trudną decyzją, nie ze względu na to, że ktoś się czegoś obawia, tylko zestrzelenie może spowodować czasami większe straty niż upadek swobodny rakiety czy pocisku, czy drona – tłumaczył.
– Po tym zdarzeniu, paradoksalnie, będę wspólnie z panem premierem (wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem) rozważał jak najszybciej dalszą pomoc dla Ukrainy, także z kolejnymi Patriotami, jeśli będzie taka potrzeba – powiedział.
Dodał, że po jego środowej rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim „sprawa jest dość ewidentna: najbliższe 100 dni może rozstrzygnąć o tej wojnie i to jest 50 na 50”.
Władysław Kosiniak-Kamysz: prawidłowe wykonanie obowiązków ze strony DORSZ
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że „zarówno naziemne systemy obrony powietrznej, jak również pary dyżurne i wszystkie statki powietrzne (…) były w pełnej gotowości nie w momencie, kiedy pocisk, rakieta przekroczyła polską granicę czy się do niej zbliżała, tylko kilka godzin wcześniej”.
– Ze strony podjęcia decyzji przez dowódcę operacyjnego (Rodzajów Sił Zbrojnych), uruchomienia wszystkich sił i środków, widzę prawidłowe wykonanie obowiązków – powiedział.
Alarm i krater. Co się wydarzyło w nocy w Lublinie i Taranawie-Kolonii?
W czwartek w nocy w Lublinie i innych częściach województwa lubelskiego uruchomiono syreny alarmowe z powodu „informacji o prawdopodobnym uderzeniu z powietrza”. Policja i straż pożarna poinformowały później, że w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia odkryto „krater”, który został zabezpieczony przez służby.
Następnie wojsko przekazało, że w nocy w polską przestrzeń wleciał „niezidentyfikowany obiekt”. O szczegółach naruszenia przestrzeni opowiedzieli podczas posiedzenia specjalnego zespołu premier Donald Tusk, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych generał Ireneusz Nowak.