Międzynarodowy zespół ekspertów został powołany w 2019 r. z inicjatywy Antoniego Macierewicza, który jako szef MON i przewodniczący podkomisji smoleńskiej forsował hipotezę zamachu. W skład zespołu weszli specjaliści z renomowanych ośrodków w Szwajcarii, Portugalii, Danii, Francji oraz eksperci z trzech polskich uniwersytetów medycznych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Czytaj nas częściej w Google
Zadaniem zespołu było przygotowanie kompleksowej opinii na temat katastrofy z 10 kwietnia 2010 r., uwzględniającej całość zgromadzonego materiału dowodowego i wcześniejszych ekspertyz. Prace zakończono w sierpniu 2024 r., a już we wrześniu prokuratorzy otrzymali anglojęzyczną wersję raportu. Po przetłumaczeniu dokumentu na język polski, rodziny ofiar mogły zapoznać się z jego treścią w kancelarii tajnej.
Wnioski międzynarodowych ekspertów
Hipoteza o wybuchu została odrzucona już na wczesnym etapie prac rządowej komisji Jerzego Millera, która działała z udziałem ekspertów cywilnych i wojskowych. Równolegle do prac komisji, prokuratura prowadziła własne śledztwo. W 2013 r. biegli z Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przeprowadzili badania dwóch ekshumowanych ciał ofiar katastrofy przy użyciu tomografii komputerowej. W opinii stwierdzili, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia czaszkowo-mózgowe oraz urazy klatki piersiowej, co wskazywało na śmierć w wyniku katastrofy lotniczej, a nie zamachu.
W 2014 r. Naczelna Prokuratura Wojskowa potwierdziła, że opinie sądowo-medyczne nie wykazały okoliczności sugerujących, iż obrażenia powstały w wyniku wybuchu.
Zmiana podejścia po 2015 r.
Po objęciu władzy przez PiS w 2015 r. pojawiła się presja na znalezienie dowodów potwierdzających tezę o zamachu. W 2016 r., gdy Zbigniew Ziobro został prokuratorem generalnym i ministrem sprawiedliwości, powołano Zespół Śledczy nr 1 Prokuratury Krajowej, który przejął śledztwo i zarządził m.in. przymusową ekshumację wszystkich ofiar, mimo sprzeciwu wielu rodzin.
Witold Jurasz wspomina katastrofę smoleńską. „Rosjanin mnie zapytał: czy to wasz prezydent?”
Antoni Macierewicz, jako szef MON, powołał podkomisję smoleńską, która działała z pominięciem obowiązujących przepisów. Jej działalność pochłonęła ponad 30 mln zł, a efektem były liczne raporty sugerujące wybuchy, jednak bez przedstawienia dowodów. Prace podkomisji zakończyły się licznymi zarzutami, w tym dotyczącymi ujawniania tajemnic i manipulowania faktami.
W 2018 r. zespół biegłych pod kierownictwem płk. pilota dr. inż. Antoniego Milkiewicza przygotował szczegółowy raport, który na kilku tysiącach stron opisywał przebieg katastrofy i wskazywał osoby odpowiedzialne. Wnioski te były zgodne z ustaleniami komisji Millera z 2011 r. Biegli ponownie nie znaleźli żadnych dowodów na wybuch, a tym samym na zamach.
Wnioski międzynarodowych biegłych
Zespół Śledczy nr 1 kontynuował jednak zamawianie kolejnych opinii i kierował pytania uzupełniające do ekspertów. Międzynarodowy Zespół Biegłych z zakresu medycyny sądowej miał dostęp do wyników badań fizykochemicznych materiałów zabezpieczonych podczas oględzin i otwarcia trumien ekshumowanych zwłok. Eksperci powoływali się m.in. na wyniki badań przeprowadzonych w 2019 r. przez Forensic Science Northern Ireland.
„Brak pozostałości materiałów wybuchowych na przedłożonych przedmiotach wskazywałby, iż nie było bezpośredniego kontaktu pomiędzy badanymi przedmiotami a materiałami wybuchowymi” — brzmi konkluzja irlandzkich ekspertów.
Biegli medycyny sądowej „wskazują obrażenia i mechanizm zgonu poszczególnych ofiar o zbliżonym charakterze”. Ich najistotniejsza konkluzja: „Analiza obrażeń ofiar katastrofy pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r., badanych przez Międzynarodowy Zespół Biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz biegłych z Międzyuczelnianego Zespołu Biegłych, wskazuje, że wszystkie te osoby zmarły na skutek działania urazu mechanicznego o bardzo dużym nasileniu (następstwa urazów wielonarządowych). Obrażenia wielonarządowe były wynikiem urazów powstałych od działania narzędzi twardych, tępych, w części ostrokończystych lub posiadających ostrą krawędź rozdzielającą struktury tkankowe”.