Sędzia Trybunału Konstytucyjnego Sławomir Patyra zapowiedział, że nie będzie uczestniczył w pracach TK do czasu dopuszczenia do orzekania wszystkich sędziów wybranych przez Sejm w marcu. To mocna deklaracja złożona tuż po objęciu funkcji i kolejny sygnał, że spór wokół składu Trybunału wciąż pozostaje nierozwiązany. Patyra podkreślił, że solidaryzuje się z osobami, które – jak ocenił – zostały bezprawnie pozbawione możliwości udziału w pracach TK. Zadeklarował, że do tego czasu nie będzie brał udziału ani w orzekaniu, ani w sprawach organizacyjnych Trybunału.
Nowy sędzia mówi o konstytucji i etosie
W swoim oświadczeniu Patyra zaznaczył, że nie wyobraża sobie sytuacji, w której po złożeniu ślubowania na straż konstytucji miałby następnie uczestniczyć w działaniach sprzecznych – w jego ocenie – z jej zasadami. Wskazał też, że taka postawa wynika z jego przekonań o etosie sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
To właśnie ten argument nadał całej deklaracji szczególny ciężar. Chodzi nie tylko o personalny spór w TK, ale też o pytanie, czy możliwe jest normalne funkcjonowanie instytucji przy zakwestionowaniu części decyzji dotyczących składu.
Dwóch sędziów dopuszczonych, dwóch nadal czeka
Po odebraniu ślubowania Sławomir Patyra pojawił się przed siedzibą Trybunału razem z czworgiem sędziów wybranych przez Sejm w marcu. Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek zostali dopuszczeni do orzekania. Inaczej wygląda sytuacja Anny Korwin-Piotrowskiej i Krystiana Markiewicza, którzy nadal nie mogą uczestniczyć w pracach TK.
Właśnie ten podział stał się bezpośrednim powodem decyzji Patyry. Nowy sędzia uznał, że w obecnej sytuacji nie może brać udziału w pracach organu, którego skład nie obejmuje wszystkich wybranych osób.
Prof. Andrzej Zoll: to bardzo dobry ruch
Decyzję Patyry pozytywnie ocenił były prezes TK prof. Andrzej Zoll. Wskazał, że sędzia nie powinien uczestniczyć w składach powoływanych z naruszeniem obowiązujących zasad.
Zdaniem Zolla wszyscy sędziowie wybrani przez Sejm w marcu powinni zostać dopuszczeni do orzekania. Dodał też, że nie widzi podstaw do wyciągania konsekwencji wobec Patyry za odmowę udziału w takich pracach.
– Cała czwórka sędziów wybranych w marcu powinna zostać dopuszczona do orzekania. Pan Święczkowski swoją postawą pokazuje natomiast, że jego miejsce powinno być gdzie indziej – stwierdza prof. Andrzej Zoll.
Czytaj też:
Nawrocki skierował ustawę do TK. „Zawiera poważne błędy legislacyjne” Czytaj też:
Orzeczenie TK uderzyło w osoby LGBT, rząd nie składa broni. „Wyrok bez mocy”