Fiodorowa, była szefowa wspieranego przez Kreml serwisu informacyjnego RT France, wielokrotnie budziła kontrowersje, rozpowszechniając w francuskich mediach propagandę prokremlowską. We francuskich mediach powtarzała rosyjskie tezy dotyczące Ukrainy, NATO i bezpieczeństwa europejskiego.

W swoich pierwszych publicznych komentarzach dotyczących nakazu wydalenia 46-latka oskarżyła francuski rząd o stosowanie „presji politycznej” oraz o „cenzurę opinii, które nie są zgodne z oficjalną narracją”.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

„Rząd Emmanuela Macrona uznał, że moje publiczne wypowiedzi… stanowiły bezpośrednie zagrożenie dla Republiki” — napisała w mediach społecznościowych. „Od prawie 10 lat mieszkam we Francji zgodnie z prawem, płacę podatki, ale także mam swoje zdanie i wyrażam je w ramach mojej pracy jako dziennikarka” — dodała.

Zgodnie z nakazem wydalenia, do którego dotarł dziennik „Liberation”, Fiodorowa została oskarżona o „destabilizowanie porządku publicznego”, rozpowszechnianie „dezinformacji” oraz działanie „jako pośrednik w kampaniach dezinformacyjnych prowadzonych przez władze rosyjskie”.

Fiodorowa kierowała stacją RT France, zanim została ona zamknięta z powodu sankcji UE w 2023 r. Od tego czasu stała się stałą postacią w prawicowych mediach należących do konserwatywnego francuskiego miliardera Vincenta Bollore — wpływowej postaci, która została oskarżona o wykorzystywanie swojego imperium medialnego do wywierania wpływu na francuską politykę.

Zgodnie z dekretem rządowym, do którego dotarł serwis POLITICO, Francja zamroziła w czwartek majątek Fiodorowej na okres sześciu miesięcy — komentatorka zapowiedziała, że odwoła się od tej decyzji.

Fiodowoa przebywa obecnie w areszcie domowym i ma zakaz pracy na terytorium Francji, choć słabe stosunki dyplomatyczne między Paryżem a Moskwą mogą utrudnić jej deportację.