Operacja wymierzona byłaby w kluczowe obiekty energetyczne Iranu. Jak podała stacja CBS News, powołując się na swoje źródła, na celowniku znajdują się elektrownie oraz rafinerie. Donald Trump nie wydał jeszcze ostatecznego rozkazu rozpoczęcia bombardowań.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google Z uwagi na obawy o wpływ ataków na globalną gospodarkę analizowano scenariusz zakończenia operacji przed poniedziałkowym otwarciem giełd. Ostateczny harmonogram nie został jednak ustalony — przekazała amerykańska telewizja.Izrael koordynuje działania z WaszyngtonemWedług źródeł amerykańskich władze w Tel Awiwie otrzymały informacje o planach Waszyngtonu i koordynują z nimi swoje działania. Jeśli doszłoby do wspólnej operacji, oznaczałoby to powrót Izraela do bezpośrednich działań bojowych przeciwko Iranowi.

— Izrael nie ma wiedzy o decyzji dotyczącej wznowienia pełnoskalowych działań wojskowych ani nie został poproszony o udział w jakichkolwiek operacjach militarnych przeciwko Iranowi — powiedział jednak izraelski urzędnik w rozmowie ze stacją CBS News.

Ukraina wykłada karty na stół. Kulisy misji Wołodymyra Zełenskiego w USA. „To wymknęło się spod kontroli”

Przeczytaj całość w Onecie!

Po lewej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w Ankarze w Turcji, 7 lipca 2026 r. Po prawej prezydent USA Donald Trump w Milford w stanie Michigan w USA, 27 lipca 2026 r. W tle Kapitol, siedziba Kongresu USA, 29 marca 2026 r. Trump omawia operację w Camp David

Koncepcja operacji była przedmiotem obrad gabinetu prezydenckiego w rezydencji Camp David w piątek. Dwa źródła wskazują infrastrukturę energetyczną jako główny cel planowanych ataków.

Część doradców Białego Domu odpowiedzialnych za sprawy polityczne zdecydowanie sprzeciwiała się proponowanemu planowi — wynika z informacji osób zaznajomionych ze sprawą. — Uderzymy w nich bardzo mocno. W pewnym momencie powiedzą: „Po prostu nie jesteśmy już w stanie tego wytrzymać” — oznajmił Trump podczas posiedzenia, odnosząc się do Iranu. — Po prostu chcemy wygrać — dodał.