Tuż po spektakularnym finiszu reprezentantki Polski w sieci pojawił się entuzjastyczny wpis Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego na platformie X.

„Mamy złoto! St. szer. spec. Roksana Słupek mistrzynią Europy w triathlonie! Niesamowite sceny w Elblągu. Polska olimpijka z Paryża nie dała szans rywalkom i przed własną publicznością wywalczyła tytuł mistrzyni Europy na dystansie sprinterskim!” – ogłoszono.

Reprezentantka kraju stoczyła pasjonującą walkę na elbląskiej trasie. Choć po etapie pływackim zajmowała 24. miejsce i traciła 22 sek. do prowadzących Brytyjek Eve Whitaker oraz Bethany Cook, na rowerze błyskawicznie dogoniła czołówkę.

ZOBACZ WIDEO: Nowicki bezlitosny dla samego siebie. „Obraz nędzy i rozpaczy. O Boże!”

Mimo problemów z butem w strefie zmian, jako pierwsza ruszyła do biegu i utrzymała przewagę, osiągając czas 1:00:31.

– To był jeden z najtrudniejszych wyścigów w mojej karierze. Czułam, że to wcale nie jest mój dzień. Cierpiałam na pływaniu, rowerze i bieganiu – wyznała 26-letnia Słupek, cytowana przez serwis akademiatriathlonu.pl.

Wielkie emocje i łzy ojca na mecie

Na trasie biegowej najgroźniejszą konkurentką 13. zawodniczki IO Paryż 2024 była Ambre Grasset, z którą bezpośrednio rywalizowała o zwycięstwo.

Ostatecznie Francuzka musiała uznać wyższość Polki i finiszowała 15 sek. później (z czasem 1:00:46), zdobywając jednocześnie złoto w kategorii młodzieżowców (U23). Podium uzupełniła kolejna triathlonistka z Francji – Lea Houart (1:00:47).

Dla triumfatorki start przed rodzimą publicznością wiązał się z ogromną presją, ale też wyjątkowym, rodzinnym wsparciem na trybunach.

– Dodatkowo chyba drugi raz w moim życiu kibicował mi tata. Zobaczyłam łzy w jego oczach – zdradziła na mecie Słupek.