Donald Tusk

Tusk o rozłamie w PiS: nie spodziewałem się, że sprawy zajdą tak daleko

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/Krzysztof Świderski

Tego się naprawdę nie spodziewałem, że aż tak daleko sprawy zajdą – powiedział premier Donald Tusk, komentując rozłam w PiS i wzajemne oskarżenia polityków tej partii. Jego zdaniem ludzie, którzy doprowadzają do nieustannych konfliktów, są w polityce „niebezpieczni”.

Premier Donald Tusk wystąpił na konferencji w Głuchołazach, gdzie oddano nowy most. Pytany był o ocenę rozłamu w PiS.

– Ja nie będę płakał po PiS-ie – powiedział Tusk. – Ale z całą pewnością nie ma się z czego cieszyć, jak widzimy, co się dzieje z najważniejszą, największą partią opozycyjną, bo wszyscy wolelibyśmy, żeby polityka wyglądała trochę inaczej – dodał.

Donald Tusk

Donald Tusk

Źródło zdjęcia: TVN24

Donald Tusk o rozłamie w PiS i Mateuszu Morawieckim

– W ostatnich kilkunastu godzinach dowiedziałem się od niektórych polityków PiS-u, że pan (Mateusz – red.) Morawiecki jest moim agentem i agentem niemieckim – przypomniał, nawiązując do wypowiedzi Jacka Kurskiego w zbliżonej do PiS TV Republika. – Tego się naprawdę nie spodziewałem, że aż tak daleko sprawy zajdą – przyznał szef rządu.

Premier powiedział, że „można by to wszystko obrócić w ponury żart”. – Ale tak naprawdę nie pierwszy raz jesteśmy świadkami takiego wielkiego politycznego zamieszania i bałaganu – ocenił.

Zdaniem Tuska „w polityce ludzie, którzy doprowadzają do nieustannych konfliktów i takiej szamotaniny, są po prostu niebezpieczni”.

Jacek Kurski zaatakował Mateusza Morawieckiego

Polityk PiS Jacek Kurski zaatakował w niedzielę ludzi z frakcji Mateusza Morawieckiego, w tym także samego byłego premiera. Mówił między innymi, że Morawiecki jest „żałosnym trybikiem” w „niemieckim planie podboju Europy” i „rozwalenia PiS”.

Krytykował Morawieckiego również za to, że „siedział u Tuska” – czyli w Radzie Gospodarczej przy rządzie – w 2010 roku, kiedy doszło do katastrofy smoleńskiej i później gdy – zdaniem Kurskiego – tworzono wobec PiS „przemysł pogardy”.