Włoskie media donosiły niedawno, że działacze Juventusu FC negocjują z 32-letnim Arkadiuszem Milikiem zerwanie umowy obowiązującej do połowy 2027 r. (więcej TUTAJ>>).
73-krotny reprezentant Polski nie został jednak całkowicie skreślony, otrzymując szansę w wygranym przez „Starą Damę” 2:0 piątkowym (31 lipca) sparingu z OGC Nice w Turynie. Bramki dla zwycięzców zdobyli Douglas Luiz i Justin Oboavwoduo.
„W ataku Milik dostał szansę od pierwszej minuty: utrzymywał zespół wysoko, dawał głębię gry i ścierał się z obrońcami rywali” – ocenił juventusnews24.com.
ZOBACZ WIDEO: Stadion odleciał. Ogłuszający doping w Katowicach
Trudna walka o zaufanie trenera
Występ Polaka przeciwko ekipie z Lazurowego Wybrzeża pokazał, że jego sytuacja w drużynie z Piemontu jest niezwykle złożona. Z jednej strony sztab szkoleniowy dał mu realną szansę na boisku (Milik rozegrał 45 minut), z drugiej jednak widoczny był wciąż brak pełnego zgrania z resztą zespołu.
Choć napastnik imponował walecznością w pojedynkach fizycznych z defensorami, nie przełożyło się to na bezpośrednie zagrożenie pod bramką przeciwnika.
Włoscy dziennikarze zwrócili uwagę na słabą współpracę Milika z partnerami.
„Okazje podbramkowe? Zero. Był źle obsługiwany, a i on sam nie zawsze rozumiał intencje kolegów z drużyny” – dodano w pomeczowej analizie portalu juventusnews24.com.