Antoni Mencel zaczął piątkowe zawody naprawdę dobrze. Po trzech seriach startów zawodnik Hunters PSŻ-u Poznań miał na koncie pięć punktów i plasował się na miejscu gwarantującym udział w wyścigach barażowych.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Niestety w czwartej serii 20-latek nie zdobył punktu, a w ostatnim biegu zaliczył upadek, który definitywnie przekreślił jego szanse na pozostanie w turnieju.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

— Po upadku jest wszystko w porządku. To był dość prosty błąd, zwyczajnie mnie obróciło i tak niefortunnie upadłem. Najważniejsze jednak, że ze zdrowiem wszystko okej — powiedział Antoni Mencel w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.

— Szkoda przede wszystkim tego ostatniego biegu, szczególnie tej pierwszej odsłony. Dobrze wystartowałem i fajnie to się zapowiadało, ale niestety wyścig został przerwany. A w powtórce nie wyszło już tak, jakbym tego oczekiwał — dodał zawodnik PSŻ-u.

W Vojens baraż celem minimum?

Po dwóch rundach SGP 2 — w Malilli oraz w Łodzi — Mencel jest jednym z dwóch zawodników, którzy ani razu nie zakwalifikował się co najmniej do wyścigów barażowych. Drugim jest Słoweniec, Sven Cerjak. Polak nie ukrywa, że są to wyniki znacznie poniżej jego oczekiwań i liczy, że podczas decydującej rundy w Vojens uda mu się zaprezentować lepiej.

— Na pewno oczekiwałbym od siebie dużo więcej, bo wiem, na ile mnie stać. W obu rundach zabrakło mi jednak kilku punktów, żeby wejść do tych baraży. Na pewno szkoda, ale została mi jeszcze runda w Vojens. Chcę tam pojechać jak najlepiej i pokazać się z dobrej strony — podsumował Mencel.