Kevin Małkiewicz, Michael Jepsen Jensen i Wadim Tarasienko są już pewni kontraktów w Grudziądzu na następny rok. Coraz więcej mówi się także o przedłużeniu umowy z Maksymem Drabikiem. W GKM-ie od kilku tygodni odbywa się burza mózgów, by stworzyć jak najmocniejszą drużynę. Co z pozycją U24 i drugim juniorem? Właśnie tutaj pojawia się temat Bastiana Pedersena, bratanka Nickiego, a więc legendy „czarnego sportu” i byłej gwiazdy GKM-u.
Żużel. Transfery. Bastian Pedersen chce zostać w GKM Grudziądz
Czytaj nas częściej w Google
W sezonie 2026 formację juniorską drużyny z Grudziądza stworzyć mieli dwaj wychowankowie: Kevin Małkiewicz i Jan Przanowski. Ten drugi został jednak odstawiony od składu już po pierwszym spotkaniu, a mniej więcej w połowie rundy zasadniczej odszedł na wypożyczenie do Wybrzeża Gdańsk. Jego miejsce na pozycji młodzieżowca zajmuje Bastian Pedersen, choć pierwotnym pomysłem było wystawianie 20-latka jako U24.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Za rok Duńczyk znów będzie mógł obsadzić te dwie pozycje. Jest zatem ciekawą opcją do kontynuowania współpracy. Sam znakomicie czuje się w GKM-ie i nie chce się nigdzie ruszać. Nawet do Pres Grupy Deweloperskiej Toruń, gdzie nadal ma ważną umowę. To może być największy problem. Mistrzowie Polski nie oddadzą go po promocyjnej cenie. Zwłaszcza że sami za chwilę mogą wykosztować się na transfer Mathiasa Pollestada.
Pedersen nie do końca jest chciany w Toruniu. Żużlowiec ma w pamięci to, co stało się przed rokiem. Długo władze Pres Grupy Deweloperskiej Toruń nie chciały go nigdzie wypożyczać, miał obiecane miejsce na pozycji U24 w meczach PGE Ekstraligi. Po Speedway of Nations 2 na Motoarenie zmieniła się jednak optyka i zatrudniono Noricka Bloedorna. Wtedy Pedersen został na tzw. „lodzie”.
Teraz jedynie mógłby być rozważany do jazdy jako junior. W Grodzie Kopernika mają jednak solidnych młodzieżowców i to z polskim paszportem: Antoniego Kawczyńskiego, Mikołaja Duchińskiego, Bartosza Derka oraz Jana Heleniaka. Tłok to mało powiedziane.
GKM chce zatrzymać Pedersena. Z dwóch powodów nie zrobi tego jednak za wszelką cenę. Po pierwsze: od lat klub prowadzi racjonalną politykę finansową i nie przepłaca, jeśli nie musi, a po drugie: są dwie alternatywy. Pierwsza bardzo mocna — ważny kontrakt z GKM-em na 2027 rok posiada Beau Bailey, który błysnął w piątek w Łodzi podczas finału Speedway Grand Prix 2. Australijczyk ma papiery na jazdę, choć trener Robert Kościecha daje mu tylko pojedyncze szanse do jazdy — w PGE Ekstralidze odjechał zaledwie trzy wyścigi.
W trakcie sezonu kluby z niższych klas rozrywkowych pytały o możliwość wypożyczenia Baileya. Gdy GKM puścił Przanowskiego, natychmiast wykluczył ruch związany z czasowym odejściem 17-letniego Kangura.
Wspomniany Przanowski jest drugą alternatywą dla GKM-u. W Wybrzeżu się rozjeżdża, więc nie można go za wcześnie skreślać. Przanowski i Bailey to zdecydowanie tańsze opcje niż Pedersen.