— Na pewno słabo zaczęliśmy to spotkanie. W pierwszych dwudziestu minutach mieliśmy bardzo dużo strat, sporo problemów z wysokim pressingiem. Po skorygowaniu kilku rzeczy było już lepiej — dodał.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Podkreśla, że jego zawodnicy dobrze zareagowali, mimo że przegrywali 0:2.
Czytaj nas częściej w Google
— W dużych fragmentach drugiej połowy pokazaliśmy to, co potrafimy robić. Byliśmy groźni w ataku, stwarzaliśmy sytuacje, ale zbyt łatwo traciliśmy bramki. Nie przypominam sobie, aby tak było w meczu ligowym — stwierdził.
Zaznaczył, że krakowianie popełnili zbyt wiele prostych błędów.
— Rywale byli bardzo skuteczni. Kiedy traci się piłkę, przeciwnik to wykorzystuje. Trzeba nad tym pracować. W Ekstraklasie błędy kosztują dużo więcej. To, co w pierwszej lidze przechodziło czasem niezauważane, w Ekstraklasie często zamienia się w gola — podsumował.
Daniel Myśliwiec: krótko mówiąc, upiekło się
Trener Piasta Daniel Myśliwiec przyznaje, że trudno mu znaleźć słowa, by ocenić mecz.
— Krótko mówiąc, upiekło się. Warunki były takie, że piłkarze dosłownie mogli się upiec, a finalnie upiekło się też nam pod kątem wyniku. Duży szacunek należy się naszym piłkarzom za to, że dowieźli, że wierzyli — stwierdził.
Podkreślił, że jego zespół stworzył imponującą liczbę sytuacji podbramkowych.
— Nie rozumiem, jak mogliśmy próbować to zepsuć. Zrobiliśmy bardzo wiele dobrych rzeczy, ale też dużo złych. Składam to na karb emocji. Mnie też bardzo zależało na wygranej w pierwszym domowym meczu sezonu. Miałem poczucie, że potrzebujemy tego zwycięstwa bardziej niż kiedykolwiek. Cieszę się bardzo, że trzy punkty zostają u nas, co możemy wykorzystać do reklamy, by pokazać, że warto przychodzić na nasz stadion. Chcę, byśmy się czuli mocni w ofensywie, ale jednocześnie byli rozważni w obronie — dodał.
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa