Warszawa zatrzymała się w godzinę "W". Mieszkańcy oddali hołd powstańcom

Obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Prezydent Karol Nawrocki na uroczystości przed pomnikiem Gloria Victis na terenie kwater powstańczych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie

PAP/Przemysław Piątkowski / PAP

Punktualnie o godz. 17 Warszawa zatrzymała się, by uczcić 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Syreny, dzwony, biało-czerwone flagi i tłumy mieszkańców stworzyły poruszający obraz pamięci o bohaterach 1944 roku.


W Warszawie o godz. 17 rozległy się syreny, a miasto zatrzymało się, by oddać hołd w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.
W wielu punktach miasta odbyły się patriotyczne zgromadzenia, pojawiły się symbole Polski Walczącej, a na niebie piloci wykonali dymny znak kotwicy oraz przelot z banerem „Pamiętamy 1944”.
Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku, trwało ponad dwa miesiące i pochłonęło życie około 18 tys. powstańców oraz blisko 180 tys. cywilów.

O g. 17 stolica Polski się zatrzymała. Zawyły syreny, a w kościołach zabiły dzwony

Punktualnie o godzinie 17.00 w Warszawie zawyły syreny, a w kościołach zabiły dzwony. W godzinę „W” całe miasto zatrzymało się na minutę, by oddać hołd bohaterom Powstania Warszawskiego, które wybuchło 82 lata temu.

Na minutę zatrzymały się pojazdy komunikacji miejskiej: autobusy, tramwaje, metro. Na ulicach stanęli przechodnie, zatrzymywały się prywatne samochody, z których wysiadali kierowcy. Hołd powstańcom oddali też strażacy, policjanci i medycy, włączając syreny w swoich pojazdach. Wielu Warszawiaków miało przypięte okolicznościowe biało-czerwone kotyliony z symbolem Polski Walczącej, które rozdawali wolonatariusze z Muzeum Powstania Warszawskiego.


Paraliż na SOR-ach i 477 zgonów w trzy dni. Nadciąga kolejna fala

Rondo Dmowskiego spowił biało-czerwony dym z rac, do którego dołożyli dym z opon motocykliści, którzy corocznie spotykają się w tym miejscu. Już przed godziną W było tam tyle osób, że zablokowany został ruch tramwajowy, a potem autobusowy w Alejach Jerozolimskich.

Zgromadzeni trzymali w rękach biało-czerwone flagi, niektóre z nich z wrysowaną kotwicą Polski Walczącej. Widać też m.in. transparenty z wizerunkami podpor. Witolda Janiszewskiego „Withal”, płk. Henryka Leliwa-Roycewicza „Leliwa”, gen. Janusza Brochwicza-Lewińskiego „Gryf”, a także transparenty z napisami Bóg, Honor, Ojczyzna.

Na Placu Zamkowym mieszkańcy utworzyli ogromny znak Polski Walczącej. Na budynku PAST-y powiewały biało-czerwone flagi z symbolem Polski Walczącej.

W każdej warszawskiej dzielnicy w charakterystycznych punktach mieszkańcy wspólnie uczcili godzinę wybuchu powstania.

Cześć powstańcom oddali również wodniacy, którzy przepłynęli flotyllą pod most Poniatowskiego i w nurt Wisły, w symbolicznym miejscu zatopienia statku Bajka, złożyli wieniec za tych wszystkich, którzy w rzece i na jej brzegach poświęcili życie podczas powstania.

Na warszawskim niebie nad mostami Poniatowskiego i Świętokrzyskim pojawił się dymny znak Polski Walczącej. Stworzyli go piloci Aeroklubu Warszawskiego i Polskiego. Dodatkowo nad miastem przeleciał samolot holujący baner z napisem „Pamiętamy 1944”.


Utrudnienia na drogach. Ruch tramwajów zostanie wstrzymany


Powstanie Warszawskie było planowane na kilka dni, a trwało ponad dwa miesiące

W Warszawie 1 sierpnia 1944 r. do walki stanęło ok. 40-50 tys. powstańców. Powstanie planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w stolicy zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Poległo również ok. 3,5 tys. żołnierzy z Dywizji Kościuszkowskiej, którzy we wrześniu 1944 roku przeprawili się przez Wisłę, aby pomóc walczącemu miastu. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono ze zniszczonego miasta, które po powstaniu Niemcy niemal całkowicie zburzyli.


Bloki z wielkiej płyty mają problem. Mieszkańcy zapłacą 10 tys. zł