Przypomnijmy, że jeszcze jesienią 23-latek był zawodnikiem San Antonio Spurs, ale z miesiąca na miesiąc jego znaczenie w drużynie malało. Ostatecznie w lutym rozstał się z zespołem i niemal natychmiast podpisał kontrakt z New York Knicks.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Niestety, w nowym otoczeniu również nie udało mu się wywalczyć znaczącej roli. W sezonie zasadniczym pojawiał się na boisku epizodycznie, a w play-offach był już głównie rezerwowym wykorzystywanym wyłącznie w końcówkach rozstrzygniętych spotkań.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w GoogleNareszcie! Jeremy Sochan ma nowy klub

Mimo to… mógł świętować największy sukces w karierze. Knicks pokonali bowiem w finale San Antonio Spurs 4:1 i zdobyli pierwsze mistrzostwo NBA od 1973 r. Polak, mimo niewielkiego udziału w sukcesie, zapisał się dzięki temu w historii jako pierwszy koszykarz z naszego kraju, który sięgnął po mistrzowski pierścień najlepszej koszykarskiej ligi świata.

Już wtedy było jednak wiadomo, że szansa na to, aby pozostał w klubie jest bardzo mała. Ostatecznie skrzydłowy faktycznie zmienił otoczenie i będzie kontynuował karierę w Portland Trail Blazers. Jak przekazał Charania Sochan związał się z nowym zespołem roczną umową.

Przypomnijmy, że będzie to piąty sezon naszego zawodnika na parkietach NBA. Dotychczas notował średnio 9,9 pkt, 5,4 zbiórki i 2,5 asysty.