Polacy nie ukrywali, że do Ningbo jadą po obronę trofeum Ligi Narodów. I choć w fazie grupowej były momenty, że ich gra była daleka od ideału, to w decydujących momentach nasi siatkarze prezentują fenomenalną formę.
Dowód? Półfinałowe starcie ze Słowenią reprezentanci Polski rozstrzygnęli błyskawicznie na naszą korzyść. Szybko wybili rywalom z głów marzenia o awansie do finału. Polacy dominowali na parkiecie i nie dali przeciwnikom żadnych szans, pewnie meldując się w finale rozgrywek.
ZOBACZ WIDEO: Polacy zachwycili świat. Zobacz kulisy Ligi Narodów
– Ten mecz pokazał, jak silną drużynę mamy. Po raz kolejny udowodniliśmy, że jak nasi zawodnicy wyjdą w pełni skoncentrowani, to potencjał mamy olbrzymi – mówił legendarny libero reprezentacji Polski Krzysztof Ignaczak, który oglądał mecz z trybun w Ningbo.
Koncentracja to dla Polaków klucz do sukcesów. W starciu ze Słoweńcami nie stracili jej nawet na chwilę. Wygrali kolejno do 16, 19 i 17, co na tym poziomie jest wręcz deklasacją. Rywal był tłem dla Biało-Czerwonych.
W finale poprzeczka jest powieszona jednak znacznie wyżej. Reprezentacja USA to czołowa drużyna świata, która od lat jest w ścisłej czołówce globu i to pomimo zmian w składzie. Z siły rywali zdaje sobie sprawę selekcjoner Polaków, Nikola Grbić.
– Trzeba przygotować zespół na najtrudniejszy możliwy mecz. Kiedy gramy tak, jak teraz, jest mi łatwiej – mówił po spotkaniu ze Słoweńcami. Czasu było mało, ale Polacy i Amerykanie doskonale się znają z boisk i nie są w stanie niczym się zaskoczyć.
Amerykanie w półfinale po emocjonującym spotkaniu pokonali Japończyków 3:2. Grali zdecydowanie dłużej niż Polacy i to też ma wpływ na regenerację i przygotowanie. Reprezentacja USA przegrywała już 1:2, ale zdołała odwrócić losy spotkania.
– Polska to bardzo mocny zespół. Mają bardzo szeroki skład i utrzymują cały czas wysoką jakość gry – podkreślił jeden z liderów USA Matthew Anderson, wskazując na siłę polskiej kadry.
Zanim w Ningbo dojdzie do rywalizacji Polski i USA, o brąz zagrają Słoweńcy i Japończycy. Początek tego meczu o 9:40, finał zaplanowano na 13:30.
Finał Ligi Narodów: