Sobotni pojedynek na gali UFC w Belgradzie szybko nabrał tempa. Jan Błachowicz wcześniej mocno trafił rywala, ale Sterling odzyskał kontrolę, posłał Polaka na matę prawą ręką i dołożył serię uderzeń oraz łokci w parterze. Sędzia przerwał walkę.

Po zakończeniu starcia 28-letni zawodnik podkreślił, że występ przeciwko byłemu czempionowi kategorii półciężkiej miał dla niego szczególne znaczenie. Zamiast od razu mówić o kolejnych krokach, wskazał na klasę i dorobek Polaka.

ZOBACZ WIDEO: Spięcie na siłowni. Polski mistrz odsłania kulisy spotkania z Ukraińcem

– To dla mnie ogromny zaszczyt, że mogłem dzielić oktagon z takim byłym mistrzem jak Jan Błachowicz. Wszyscy ze sobą walczymy i zwycięzca może być tylko jeden, ale jestem wielkim fanem Jana – powiedział Stirling. Dodał też, że wśród kolejnych rywali widzi m.in. Khalila Rountree i Paulo Costę.

Po walce Navajo Sterling dodał na swoje story na Instagramie zdjęcie z Janem Błachowiczem i okrasił je opisem „Jestem niezmiernie wdzięczny, że mogłem dzielić klatkę z absolutną legendą”. 
Widać na nim obrażenia, jakich doznał Polak.

„Cieszyński Książę” kończył pojedynek zakrwawiony. Okazało się, że Nowozelandczyk spowodował u niego głębokie rozcięcie na policzku.

Kilkanaście dni przed walką Błachowicz ogłosił, że podpisał nowy kontrakt z federacją UFC. Polak czeka na zwycięstwo w tej federacji już 4 lata. Ostatni raz triumfował 14 maja 2022 roku, a jego przeciwnikiem był Aleksandar Rakić.