Starcie rozpoczynające intensywną żużlową niedzielę w Polsce było starciem dwóch drużyn sąsiadujących ze sobą w tabeli Metalkas 2. Ekstraligi. Dodatkowo będących przed 12. kolejką na miejscach granicznych, jeśli chodzi o podział na dwie czwórki. Z drugiej strony pewna buchalteria dokonywana przed decydującymi spotkaniami rundy zasadniczej mówi, że zarówno ekipa z Poznania, jak i Rybnika powinna znaleźć się w fazie play-off.

Do ich rewanżowego pojedynku w sezonie 2026 w bardziej komfortowym położeniu przystępowali gospodarze. W maju wygrali na terenie rywala (49:41), dobrze czują się na swoim torze, a do ich szeregów wrócił po trzech meczach nieobecności Kacper Pludra. Na Golęcinie, choć doceniano klasę gości, nikt nie wyobrażał sobie nie zwyciężyć za trzy punkty.

ZOBACZ WIDEO: „Ja się nie poddam”. Jasny przekaz Patricka Hansena

I od początku PSŻ pokazywało, że nie zamierza sprawy pokpić. Zespół trenera Eryka Jóźwiaka znakomicie wszedł w mecz, uzyskując w pierwszej serii aż dziesięć „oczek” przewagi (17:7). Duża różnica była widoczna już w elemencie wyjazdu ze startu, a następnie w znajomości owalu. A kiedy było trzeba, udawało się także skutecznie atakować. Manewr Pludry tuż przed metą trzeciego biegu, po którym odebrał ostatecznie punkt Patrykowi Wojdyle, spotkał się z ogromną owacją poznańskiej publiczności.

Do przełamania „Rekinów” doszło w serii drugiej. Wyjeżdżały nieco szybciej spod taśmy i od razu dawało im to profity. Najpierw Jakub Jamróg odparł nieśmiałe ataki Dimitriego Berge, a Jesper Knudsen przypilnował Pludrę. Imponował Nicolai Klindt, który wygrał w dwóch pierwszych swoich występach. W szóstym wyścigu niedzielnego popołudnia nie dał najmniejszych szans nie byle komu, bo Ryanowi Douglasowi.

Całkiem obiecująco wyglądał także Jan Kvech, który zapewnił remis w siódmej gonitwie. ROW miał więc, kim wygrywać indywidualnie, ale brakowało wsparcia drugiej linii. Na dodatek w ósmym biegu zawiódł duet Jamróg – Knudsen. Triumf Douglasa był niepodważalny, ale na ogromne słowa uznania zasłużył Kamil Witkowski. Młodzieżowiec PSŻ-u trzeci raz z rzędu dotarł do mety za kolegą z pary na 5:1. W tej konfrontacji po przemyślanej jeździe minął Jamroga i po chwili przewaga miejscowej drużyny wzrosła (30:18).

Koncert na poznańskim owalu kontynuował Klindt. W dziewiątym wyścigu znów był poza zasięgiem, a tym razem małą pobudkę zanotował Wojdyło, który pokonał bardzo słabego Nielsa Kristiana Iversena i Rybnik po raz drugi w tym spotkaniu wygrał 4:2. Odrabianie dużych strat szło mu jednak bardzo opornie. W dziesiątej odsłonie z wielką przewagą nad parą Jakub Żurek – Kvech wpadł na kreskę Pludra.

To, co najlepsze Robert Mikołajczak rzucił w gonitwie jedenastej. Duet z Klindtem jako rezerwa taktyczna stworzył Kvech. Dwie „strzelby” nie zawiodły go i cały czas można było jeszcze marzyć. Trener ROW-u poszedł więc za ciosem i na dwunasty bieg przy rezultacie 30:36 wstawił podwójnego „taktyka”. Klindt utrzymał kosmiczny wręcz poziom jazdy i pozostał niepokonany, za to Żurek został za dwójką rywali i skończyło się remisem.

Wyścig trzynasty to duży krok Poznania w stronę wygranej w zawodach na Golęcinie. Douglas zrewanżował się Kvechowi za przegraną w trzecim ściganiu dnia i dał swojej drużynie remis, co oznaczało utrzymanie sześciu punktów przewagi (42:36) przed nominowanymi, do których gospodarze desygnowali między innymi dwóch juniorów.

W czternastym biegu błąd skutkujący upadkiem niedługo po starcie popełnił Mencel, co otworzyło szerzej drzwi dwunastokrotnemu drużynowemu mistrzowi Polski do odrobienia strat. W powtórce doszło jednak do drugiej kraksy na pierwszym łuku – tym razem Wojdyły i Witkowskiego. Sędzia Arkadiusz Kalwasiński nie dostrzegł ewidentnego błędu jeźdźca ROW-u i nie wykluczył go z drugiej powtórki, w której wraz z Jamrogiem stanął on już na wysokości zadania, bo też wygrali oni bez dyskusji 5:1.

Arbitra od mnóstwa głosów, że wynik meczu został wypaczony przez jego skandaliczną decyzję, tak naprawdę uratował Douglas. W decydującej odsłonie dnia Rybniczanie długo wieźli do mety 4:2, co oznaczałoby remis 45:45. Klindt był nietykalny, za nim podróżował Smektała. Kvech bronił się przed Australijczykiem, lecz nie wytrzymał jego naporu. Na ostatnim łuku i prostej 32-latek z Brisbane wyprzedził Czecha i zapewnił PSŻ-owi minimalny triumf!

Wyniki:

Hunters PSŻ Poznań – 46
9. Niels Kristian Iversen – 4+1 (2,1*,0,1,-)
10. Bartosz Smektała – 9 (3,2,2,0,2)
11. Dimitri Berge – 4+2 (1*,2,0,1*)
12. Kacper Pludra – 4 (1,0,3,0,-)
13. Ryan Douglas – 12+1 (3,2,3,3,1*)
14. Kamil Witkowski – 7+3 (2*,2*,2*,1)
15. Antoni Mencel – 6+1 (3,1*,2,w)
16. Stanisław Ignaszak – ns

Innpro ROW Rybnik – 44
1. Nicolai Klindt – 17+1 (3,3,3,2*,3,3)
2. Patryk Wojdyło – 4 (0,0,1,-,3)
3. Jakub Jamróg – 8+1 (0,3,1,2,2*)
4. Jesper Knudsen – 1 (0,1,0,-)
5. Jan Kvech – 10+2 (2,3,1*,3,1*,0)
6. Jakub Żurek – 4 (1,1,2,0)
7. Kacper Tkocz – 0 (0,-,-)
8. Paweł Wyczyszczok – 0 (0)

Bieg po biegu:
1. (66,22) Klindt, Iversen, Berge, Jamróg – 3:3 – (3:3)
2. (66,03) Mencel, Witkowski, Żurek, Tkocz – 5:1 – (8:4)
3. (65,19) Douglas, Kvech, Pludra, Wojdyło – 4:2 – (12:6)
4. (65,28) Smektała, Witkowski, Żurek, Knudsen – 5:1 – (17:7)
5. (66,38) Jamróg, Berge, Knudsen, Pludra – 2:4 – (19:11)
6. (65,70) Klindt, Douglas, Mencel, Wojdyło – 3:3 – (22:14)
7. (65,78) Kvech, Smektała, Iversen, Wyczyszczok – 3:3 – (25:17)
8. (66,12) Douglas, Witkowski, Jamróg, Knudsen – 5:1 – (30:18)
9. (65,86) Klindt, Smektała, Wojdyło, Iversen – 2:4 – (32:22)
10. (66,06) Pludra, Żurek, Kvech, Berge – 3:3 – (35:25)
11. (66,13) Kvech, Klindt, Iversen, Pludra – 1:5 – (36:30)
12. (65,89) Klindt, Mencel, Berge, Żurek – 3:3 – (39:33)
13. (65,72) Douglas, Jamróg, Kvech, Smektała – 3:3 – (42:36)
14. (67,85) Wojdyło, Jamróg, Witkowski, Mencel (w/u) – 1:5 – (43:41)
15. (65,96) Klindt, Smektała, Douglas, Kvech – 3:3 – (46:44)

Sędzia: Arkadiusz Kalwasiński
Komisarz toru: Paweł Stangret
Zestaw startowy (do 13. biegu): II
NCD: 65,19 sek. – uzyskał Ryan Douglas (PSŻ) w biegu 3.
Wynik dwumeczu: 95:85 dla PSŻ-u, które zdobyło bonus

Oficjalne wyniki oraz pełne dane telemetryczne dostępne wyłącznie w Aplikacji Ekstraligi.