Z powodu upałów i suszy stany wody na Renie spadły w weekend w Kolonii, Bonn i innych miejscowościach do nowych rekordowo niskich wartości. W Duesseldorfie w niedzielę, 2 sierpnia w południe, wodowskaz wskazywał zaledwie 21 cm, czyli o dwa centymetry mniej niż podczas dotychczasowego rekordu z 2018 r. — wynika z odczytów Federalnego Zarządu Dróg Wodnych i Żeglugi. Także w Duisburgu, Wesel i innych miejscowościach odczyty wodowskazów na Renie spadły w poniżej dotychczasowych najniższych znanych wartości.

Już w sobotę, 1 sierpnia, w Kolonii, przy odczycie wodowskazu wynoszącym 67 cm, stan wody był o dwa centymetry niższy od dotychczasowego rekordu z 2018 r. Miejscami stany wody zaczęły ponownie powoli rosnąć; także w Kolonii, gdzie w niedzielę w południe zmierzono 69 cm. Szacuje się jednak, że w nadchodzącym tygodniu na kolejnych odcinkach Renu mogą zostać odnotowane nowe rekordowo niskie stany.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w GoogleSkutki dla transportu i turystyki

Niskie stany wody zwiększają koszty transportu ponoszone przez przedsiębiorstwa i obciążają przede wszystkim branże przemysłowe uzależnione od transportu ładunków masowych. Statki śródlądowe mogą przewozić znacznie mniej ładunku, a niekiedy w ogóle nie mogą go zabrać.

Oprócz statków towarowych wyjątkowo niskie stany wody na Renie sprawiają również kłopoty turystyce i żegludze pasażerskiej. Według informacji spółki Kolonia-Duesseldorf Niemiecka Żegluga Reńska odwołano wiele rejsów, a do niektórych przystani nad Renem określone statki nie mogły na razie zawijać.

Przyczyną niżówki jest długotrwały brak opadów w wielu regionach Niemiec. Zgodnie z wynikami badań naukowych postępująca zmiana klimatu zwiększa prawdopodobieństwo występowania takich ekstremalnych zjawisk pogodowych. Niskie stany wody dotyczą również innych rzek.

Spór o rozbudowę dróg wodnych

Koordynator rządu ds. gospodarki morskiej Christoph Ploss domagał się szybszej rozbudowy dróg wodnych. „Niski stan wody nie może stać się hamulcem dla niemieckiej gospodarki” — powiedział gazetom grupy medialnej Funke. Dlatego przyjęty już przez rząd „program przyspieszenia inwestycji na dolnym i środkowym Renie” musi zostać szybko wdrożony. Ploss zwrócił uwagę, że rząd przewidział w projekcie budżetu również dodatkowe środki na rozbudowę dróg wodnych.

„Transport towarowy na Renie już teraz silnie odczuwa skutki obniżających się stanów wody” — ostrzegł również Thilo Schaefer z Instytutu Gospodarki Niemieckiej (IW). Mniejsza ilość ładunku przewożonego przez statki śródlądowe „podnosi koszty transportu i zwiększa obciążenie transportu drogowego i kolejowego, które pełnią funkcję alternatywnych tras przewozu” — powiedział gazecie „Rheinische Post”. Całkowite wstrzymanie żeglugi śródlądowej wymagałoby około 3000 dodatkowych autocystern dziennie, „jednak takie moce przewozowe nie są dostępne”.

Pojawia się jednak również sprzeciw wobec pogłębiania Renu na całej długości w celu zwiększenia głębokości szlaku żeglownego. „Pogłębienie toru wodnego na całej trasie Renu nie jest rozwiązaniem” — powiedziała minister gospodarki Nadrenii Północnej-Westfalii Mona Neubaur gazecie „Rheinische Post”. Dopuszczała jednak lokalne prace w wybranych miejscach.