Amerykański przywódca ujawnił, że akcja militarna była w pełnej gotowości do przeprowadzenia. — Wszystko było już gotowe, żeby ruszyć, (…) byłby to potężny atak — oznajmił na pokładzie Air Force One, wracając do Waszyngtonu z New Jersey.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Trump wskazał powód odwołania atakuLogo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar zwróciły się do Waszyngtonu o odwołanie uderzenia. Trump twierdził, że również Iran prosił o wstrzymanie ataku. Prezydent poinformował dziennikarzy, że to właśnie prośby tych państw skłoniły go do zmiany decyzji.

— Powodem, dla którego poprosili (o odwołanie), jest to, że uważają, iż jest porozumienie. Jest porozumienie w sprawie cieśniny Ormuz, a potem będzie porozumienie dotyczące denuklearyzacji Iranu. Więc wstrzymujemy to. Zobaczymy. Możemy to zrobić, kiedy chcemy — powiedział prezydent USA.

Amerykański przywódca nie wyznaczył jednak konkretnego terminu, do którego Iran miałby osiągnąć porozumienie z Waszyngtonem. — Zobaczymy, jak będzie. My jesteśmy gotowi, kiedy tylko zechcemy. Czy wolałbym zawrzeć porozumienie? Nie chcę zabijać ludzi (…) — podkreślił Trump.

Trump: rozmowy rozpoczną się w poniedziałek

Agencja IRNA zdementowała informacje o prośbie skierowanej do USA. Według Teheranu, Iran nie zwracał się do Waszyngtonu o wstrzymanie akcji militarnej.

— Rozmawiamy z nimi w formie negocjacji. Rozpoczynają się w poniedziałek po południu — poinformował Trump. Prezydent nie ujawnił dodatkowych szczegółów dotyczących planowanych rozmów.

W sobotę amerykański przywódca ogłosił zgodę na wstrzymanie uderzenia na Iran. Postawił warunek szybkiego zawarcia porozumienia zakładającego otwarcie cieśniny Ormuz oraz neutralizację zagrożenia nuklearnego ze strony Iranu. Amerykańskie i izraelskie media spekulowały wcześniej, że Izrael i USA mogą przeprowadzić jeden z najsilniejszych ataków na infrastrukturę energetyczną w Iranie. „Wtedy wszystko może się zdarzyć”. Ten ruch USA i Izraela ma powalić Iran na kolana. Region może pogrążyć się w chaosie Premier Izraela Binjamin Netanjahu i prezydent USA Donald Trump w Białym Domu, 28 lipca 2026 r.