
W wieku 43 lat zmarł Mateusz Bąk, który w latach 2001-2008 i potem 2013-2017 był bramkarzem Lechii Gdańsk, następnie szkolił następców w klubowej akademii aż do roku 2022. Bąk był symbolem odbudowy klubu, gdy biało-zieloni z powodu problemów organizacyjnych zaczęli mozolną ścieżkę od samego dołu hierarchii ligowej. Mateusz Bąk wówczas jako jedyny piłkarz przeszedł całą drogę od A klasy w 2001 r. do ekstraklasy w 2008 r. W 2020 r. w plebiscycie na 75-lecie Lechii Gdańsk został wybrany najlepszym bramkarzem w historii klubu, którego był ikoną.
Mateusz Bąk urodził się 24 lutego 1983 roku w Pruszczu Gdańskim. Trafił do Lechii Gdańsk w wieku juniora w latach 90. XX wieku z tamtejszego Jantara. Szybko stał się pierwszym bramkarzem seniorskiej drużyny w momencie, kiedy gdański klub podjął decyzję o rozpoczęciu drogi od nowa, tzn. od A klasy w 2001 r.
Pierwszy mecz w „nowej Lechii” Bąk zagrał w Sobowidzu przeciwko Błękitnym w wojewódzkim Pucharze Polski prawie dokładnie ćwierć wieku temu – 12 sierpnia 2001 r. Mimo, że zmieniali się trenerzy, przybywało konkurentów do bramki to „Bączek” w kolejnych sezonach był podstawowym golkiperem biało-zielonych. Jako jedyny piłkarz przeszedł 7-letnią drogę z Lechią od A klasy do Ekstraklasy.

– Udało się dlatego, że oprócz pracy i determinacji miałem farta. Nigdy nie powiem, że mnie się udało przebić, bo byłem najlepszy. Nie. Mieliśmy naprawdę utalentowanych gości – mówił skromnie Mateusz Bąk, który miał zawsze wielki dystans do siebie w wywiadzie dla portalu „Weszło”.
W ekstraklasie „Bączek” bronił jako pierwszy golkiper tylko do końca rundy jesiennej 2008 r. W kolejnym sezonie wystąpił w siedmiu spotkaniach i postanowił spróbować swoich sił za granicą. Wyjechał do Portugalii, z której jednak po zaledwie półrocznym pobycie wrócił do Gdańska. W Lechii nie zagrzał długo miejsca i w kolejnych sezonach bronił barw Wisły Płock, Podbeskidzia Bielsko-Biała oraz bułgarskiego Etyru 1924 Wielkie Tyrnowo.

Lechia Gdańsk zmienia w sztabach szkoleniowych. Pożegnanie klubowej ikony
Bąk zapowiedział, że ma zamiar wróci do Lechii i zagrać w jej barwach. Dopiął swego i od sezonu 2013/14 ponowie został bramkarzem biało-zielonych. Mimo ostrej konkurencji rozegrał w ekstraklasie w ciągu dwóch sezonów 48 spotkań walnie przyczyniając się do wywalczenia 4. i 5. miejsce na koniec każdych rozgrywek. Wielokrotnie jako kapitan wyprowadzał lechistów na murawę, a z trybun często słyszał pozdrowienia od kibiców.
W sezonie 2015/16 był już trzecim bramkarzem i bronił głównie w drużynie rezerw. Zagrał jednak w towarzyskim meczu na PGE Arenie przeciwko Juventusowi Turyn. Oficjalnie karierę zakończył w 2017 r. Potem pracował w klubowej akademii, w 2020 r. został wybrany najlepszym bramkarzem w historii Lechii Gdańsk w plebiscycie z okazji 75-lecia klubu. Jego relację z biało-zielonymi barwami najlepiej oddaje wpis w mediach społecznościowych, gdy odszedł z klubowej akademii w styczniu 2022 r. Napisał wówczas m.in.
Lechia Gdańsk – dziękuje Tobie za każdy dzień w moim życiu. To nasza wspólna miłość. Jaka ona była? Gdybym powiedział że zawsze słodka. Skłamałbym. Wiec jaka? Autentyczna, prawdziwa, z momentami wielkich uniesień a zarazem smutków i kłótni. Nigdy o Tobie nie zapomnę. Postanowiłem na teraz się rozstać. Nie złość się. Rodzina oraz ambicja kieruje mnie w tej chwili w inną stronę. Życzę Ci jak najlepiej. Dbaj o siebie. Do zobaczenia.