Ceniony tatuażysta, były student kulturoznawstwa i Akademii Sztuk Pięknych oraz syn dziennikarza zostanie zapamiętany jako najbardziej znany polski kibol.Artykuł dostępny w subskrypcji

Przed 15 laty był twarzą stadionowego kibolstwa. Dziś znów jest o nim głośno, bo kancelaria prezydenta poinformowała w poniedziałek, że Karol Nawrocki go ułaskawił. To niecodzienne, bo z prezydenckiej łaski korzystają zwykle skazani za przestępstwa, często poważne.

Tymczasem „Staruch” został prawomocnie skazany za drobne wykroczenie z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Zapłacił 2,5 tysiąca złotych grzywny, ale wciąż – jeszcze przez rok – obowiązywał go tak zwany zakaz stadionowy. I tego zakazu dotyczył wniosek skierowany do Nawrockiego. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że prezydenccy urzędnicy mieli wątpliwości, czy można ułaskawić w sprawach wykroczeniowych, ale ostatecznie uznali, że tak.

„Staruch”. Student, tatuażysta, kibol

Od lat w dokumentach ma inne nazwisko niż to, od którego wzięła się jego ksywa. Rocznik 1983, urodził się i wychował w podwarszawskich Ząbkach. Jest synem wieloletniego redaktora „Gazety Wyborczej” i Polskiej Agencji Prasowej. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych oraz kulturoznawstwo. Dziś żyje przede wszystkim z robienia tatuaży.