
Kotecki: prezydent wydał trzy postanowienia w zakresie zastosowania prawa łaski
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Andrzej Jackowski
Premier Donald Tusk we wtorek jednym zdaniem skomentował sprawę prezydenckich ułaskawień. Dzień wcześniej prezydent Karol Nawrocki ułaskawił trzy osoby, w tym znanego kibola Legii „Starucha”, za wykroczenie popełnione na stadionie.
W poniedziałek kancelaria prezydenta przekazała, że Karol Nawrocki wydał trzy postanowienia w zakresie stosowania prawa łaski, nie podając imion i nazwisk osób, których te decyzje dotyczyły. Niedługo potem personalia podali jednak ich obrońcy.
We wtorek premier Donald Tusk ocenił, że „niektóre ułaskawienia mówią więcej o prezydentach niż ich wszystkie przemówienia razem wzięte”. Tak napisał w serwisie X, nie dodając, które ułaskawienia ma na myśli.
Niektóre ułaskawienia mówią więcej o prezydentach niż ich wszystkie przemówienia razem wzięte.
— Donald Tusk (@donaldtusk) August 4, 2026
Trzech ułaskawionych przez Karola Nawrockiego
Jeden z ułaskawionych to Piotr Pytel, który został skazany w 2006 roku w Niemczech na dożywocie za niepopełnione przez siebie przestępstwo. Kolejny to Adam Borowski, znany działacz opozycji demokratycznej z czasów PRL-u – został skazany w styczniu na pół roku więzienia za niewykonywanie orzeczeń sądowych nakazujących mu przeproszenie Romana Giertycha za zniesławienie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Karol Nawrocki ułaskawił Adama Borowskiego i „Starucha”
Ostatni z ułaskawionych to znany kibic Legii, „Staruch”, czyli Piotr Staruchowicz. Został skazany za wykroczenie polegające na przebywaniu w miejscu niedozwolonym dla publiczności i ukarany dwuletnim tzw. zakazem stadionowym.
Szłapka: moim zdaniem jest to absurdalne
Przede wszystkim to ostatnie ułaskawienie budzi kontrowersje. We wtorek skomentował je rzecznik rządu Adam Szłapka. W odpowiedzi zaznaczył, że prawo łaski to jedna z nielicznych wyłącznych prerogatyw prezydenta.
– Myślę, że wszyscy mogą ocenić, jak pan prezydent korzysta z tych swoich prerogatyw. Moim zdaniem jest to absurdalne, ale widać wyraźnie, że pan prezydent ma bardzo silny emocjonalny związek z panem „Staruchem” – ocenił Szłapka.
Stwierdził też, że „znając też historię powiązania z ruchem kibicowskim pana prezydenta”, wcale go nie dziwi, że taką decyzję podjął.