Wydłużone nabrzeże pozwoli terminalowi wykorzystać dodatkowe metry np. do odstawiania suwnic lub cumowania jednocześnie dwóch jednostek: większej i mniejszej. Wydzierżawiony właśnie od Portu Gdańsk wąski pasek terenu w bezpośrednim sąsiedztwie obecnych terenów Baltic Hubu to wręcz idealne miejsce na nową bocznicę kolejową. I to jest podstawowy plan terminala.

– Plan dotyczący tego terenu wynika z nieustannie rosnących wolumenów przeładunków, które obserwujemy. Dotyczy to nie tylko połączeń dalekomorskich – stale rośnie także liczba ładunków obsługiwanych koleją w kierunku zaplecza portowego. Dlatego musimy dalej rozwijać nasze możliwości w zakresie transportu kolejowego. Rozwijamy je przede wszystkim poprzez zwiększenie zdolności przeładunkowych na istniejącym terminalu dzięki suwnicom numer 5 i 6. Nowa umowa dzierżawy umożliwi budowę dodatkowej bocznicy kolejowej z siedmioma torami o długości 750 metrów każdy. Dzięki termu port w Gdańsku będzie jeszcze lepiej połączony z jego szerokim zapleczem – opisuje Jan Van Mossevelde.

– Inwestycja ta wpisuje się również w założenia polityki zrównoważonego rozwoju, stwarzając warunki do przenoszenia większej części ładunków z transportu drogowego na kolejowy. To rozwiązanie wspiera bardziej efektywne i przyjazne środowisku łańcuchy dostaw oraz buduje mocną pozycję Portu Gdańsk w konkurowaniu z innymi portami europejskimi o obsługę rynków Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Czech, Słowacji i Ukrainy – mówi prezes Portu Gdańsk Dorota Pyć. 

Potrzeba kolei do portu 

Plany budowy nowej bocznicy kolejowej w największym na Morzu Bałtyckim terminalu kontenerowym są niejako potwierdzeniem potrzeb w zakresie transportu kolejowego, jakie od lat zgłasza cały Port Gdańsk, w szczególności dla Portu Północnego, gdzie znajduje się m.in. Baltic Hub. Potwierdza to Jan Van Mossevelde, który jest świadom, że zagospodarowanie nowo wydzierżawionego terenu będzie trwało dziesiątki miesięcy, ale jednocześnie nie zamierza czekać.

– Im szybciej, tym lepiej, ponieważ potrzeba pojemności nabrzeży, placów składowych i infrastruktury kolejowej jest pilna – mówi Van Mossevelde. 

Sam Zarząd Morskiego Portu Gdańsk jest zdania, że ze względów zarówno logistyki, jak i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw, konieczne jest doprowadzenie jeszcze jednej linii kolejowej na wyspę portową oddzieloną od reszty lądu Martwą Wisłą. Jeszcze w zeszłym roku podpisane zostało porozumienie z PKP PLK w sprawie współpracy przy opracowaniu koncepcji poprawy dostępu kolejowego i drogowego do Portu Północnego. 

– W tej chwili na ostatnim już etapie przygotowań jest opis przedmiotu zamówienia do przetargu, w ramach którego wyłoniony zostanie wykonawca, który sporządzi studium wykonawcze dla projektu budowy infrastruktury dostępowej, kolejowej do głębokowodnych, istniejących dzisiaj terminali, ale również do tych, które będą budowane w Porcie Gdańsk w przyszłości. A ambicje mamy bardzo duże, chcemy rozwijać port, budować terminale, wzmacniać te, które są dzisiaj – mówi prezes portu Dorota Pyć.