
Poznań kupi co najmniej 22 tramwaje, dwa ostatnie wozy pozostają w negocjacjach z Bonn, a 16 już stoi w zajezdni. Zdj. ilustracyjne
Aleksandra Budnik / Shutterstock
Poznań konsekwentnie rozbudowuje flotę używanych tramwajów R1.1 sprowadzanych z Bonn. W mieście jest już 16 wagonów, trzy kursują w ruchu liniowym, a kolejne są przygotowywane do wyjazdu na trasy. MPK potwierdza zakup co najmniej 22 pojazdów, a dwa ostatnie pozostają w negocjacjach.
Poznań kupi co najmniej 22 tramwaje, dwa ostatnie wozy pozostają w negocjacjach z Bonn, a 16 już stoi w zajezdni.
Trzy składy już kursują. Kolejne są przygotowywane do wyjazdu, a MPK wspiera się firmą zewnętrzną, by przyspieszyć proces.
Koszt operacji to 12 mln zł. Sprowadzenie i dostosowanie pojazdów mieści się w budżecie, a ich awaryjność nie odbiega od pozostałego taboru.
Poznań od kilkunastu miesięcy sprowadza dwukierunkowe tramwaje R1.1 wyprodukowane w 1994 r. – informuje portal epoznan.pl. To szybki i relatywnie tani sposób na wzmocnienie taboru – miasto może pozyskać łącznie 24 pojazdy, z czego 20 już dotarło do zajezdni.
Jak informuje MPK, we wrześniu zakończy się przystosowanie dwóch kolejnych wagonów, a do końca roku na torach mogą pojawić się jeszcze dwa lub trzy składy.
Trwają negocjacje ws. dwóch tramwajów. Są uszkodzone
Prezes MPK Krzysztof Dostatni podkreśla w rozmowie z portalem, że operacja mieści się w zakładanym budżecie 12 mln zł. Według spółki awaryjność tramwajów z Bonn nie odbiega od innych pojazdów eksploatowanych w Poznaniu.
Jeszcze nie wszystkie przywieźliśmy. Co do dwóch trwają negocjacje, ponieważ są uszkodzone, także zależnie od tego, jaka będzie cena, to albo je kupimy, albo nie
– mówi Dostatni.
Trzy tramwaje już wożą pasażerów. W uruchomieniu kolejnych pomoże zewnętrzna firma
Portal Rynek Kolejowy przypomina, że w Poznaniu jest obecnie 16 tramwajów R1.1. Trzy kursują w regularnym ruchu, dwa kolejne są gotowe do wyjazdu, a następne czekają na dostosowanie do polskich wymogów. Zakres prac jest szeroki: montaż systemu informacji pasażerskiej, czytników PEKA, sygnałów alarmowych, miejsc dla wózków i rowerów, integracja ze sterowaniem zwrotnicami i sygnalizacją.
Dotychczas MPK wykonywało te prace własnymi siłami, jednak proces okazał się dłuższy niż zakładano. Dlatego spółka podpisała umowę z firmą zewnętrzną, która zajmie się dostosowaniem ośmiu wagonów.
Dzięki temu, pracownicy MPK będą mogli w większym stopniu skupić się na codziennych zadaniach.

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa regulamin.


