Pod koniec lipca prezydent przyjął ślubowanie od wybranego w czerwcu przez Sejm sędziego Trybunału Konstytucyjnego Sławomira Patyry. Jednocześnie Karol Nawrocki nadal nie zdecydował o przyjęciu przysięgi od Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza oraz Anny Korwin-Piotrowskiej.


Prezydent wyjaśnił, dlaczego zdecydował się przyjąć ślubowanie od sędziego Patyry. – Zdaje się, że sędzia Patyra jest jedynym sędzią, który nie przyrzekał przed kolumną w Sali Kolumnowej. Zachowuje się jak odpowiedzialny człowiek, który jest sędzią, a nie bierze udziału w szopkach, które organizuje pan marszałek – mówił.


– Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej powołuje sędziów i pan sędzia Patyra czekał, jak przystało na to, aby doszło do uroczystości. A jak mamy sędziów, którzy przysięgają przed kolumną albo przed nieuprawnionym do tego marszałkiem Sejmu, to chyba wszyscy czują, że jest to rzecz niepoważna. Tutaj wypełniam po prostu prawo – zaznaczył.


Po złożeniu ślubowania, Sławomir Patyra pojawił się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Oświadczył, że solidaryzuje się z sędziami, którzy – jego zdaniem – „są bezprawnie pozbawieni możliwości udziału w pracach Trybunału”. Poinformował, że z tego względu nie będzie uczestniczył w orzekaniu w TK ani w innych procedurach związanych z funkcjonowaniem Trybunału, dopóki sędziowie ci nie będą mogli orzekać.

„Badał życiorysy części sędziów”


– Naprawdę ja bym chciał, żeby budynek Trybunału (…) był znany w Europie jako miejsce o uznanym autorytecie, żebyśmy my nie uciekali przed tymi, którzy łamali prawo, tylko żeby oni stanęli przed odpowiedzialnością prawną. I proszę mi wierzyć, że ten scenariusz jest realizowany – powiedział minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek w „Pytaniu dnia” na antenie TVP Info.


– Ja się spodziewałem nawet, że będzie gorzej. Okazuje się, że jednak prezydent się tu poplątał. Widzieliśmy, że badał życiorysy części sędziów, więc złamał prawo i za to odpowie – zapowiedział.


Czytaj też:
Nominacje Nawrockiego pod znakiem zapytania. KRS wskazuje na Tuska