W Widzewie Łódź trwa kolejny etap zmian kadrowych. Z zespołem pożegnał się już Tonio Teklić, a wszystko wskazuje na to, że Stelios Andreou w najbliższym czasie zostanie wypożyczony do portugalskiego Estorilu. Wcześniej z klubu odeszli również Osman Bukari, który trafił do Crvenej Zvezdy Belgrad, Maciej Kikolski, nowy zawodnik GKS Katowice, Peter Therkildsen, sprzedany do Odense BK, oraz Samuel Kozlovsky, który zasilił Slovan Bratysława.
Jak informuje Weszło, lista piłkarzy, którzy nie mieszczą się w planach sztabu szkoleniowego, nadal się wydłuża. Widzew chce najpierw zamknąć kolejne odejścia, a dopiero później skoncentrować się na uzupełnianiu składu.
Klub wykorzystał jedną z międzynarodowych platform transferowych, za pośrednictwem której można nie tylko szukać nowych zawodników, ale również sygnalizować innym klubom gotowość do sprzedaży lub wypożyczenia piłkarzy. W ten sposób Widzew ma dawać do zrozumienia, którzy zawodnicy są dostępni na rynku.
ZOBACZ WIDEO: W czym tkwi sekret Messiego? „To kluczowe”
W gronie piłkarzy, którzy mogą opuścić klub, Weszło wymienia Lindona Selahiego. Albański pomocnik zagrał tylko kilka minut w pierwszym meczu sezonu. Nie odgrywa już tak ważnej roli w zespole.
Równocześnie Widzew pracuje nad wzmocnieniem ofensywy. Klub poszukuje napastnika w kategorii wiekowej U-21 i bierze pod uwagę zarówno transfer definitywny, jak i wypożyczenie. Z informacji opublikowanych przez Weszło wynika, że łodzianie są gotowi przeznaczyć na taki ruch około 600 tys. euro.